Wtrace swoje 5 groszy w wasze odpowiedzi...
Istnieje na świecie coś lepszego jak diesel, benzyna, LPG, CNG, hybryda, w pełni elektryczne... Tyle że światem rządzą pieniądze i to by było zbyt oczywiste by napędzać tym połowę świata bo kto by robił pieniądze na częściach, produkcji, serwisie, wydobyciu, wojnach itd. tak więc mamy erę która moze kiedyś w szkołach nazwa konsumpcjonizmem o ile będą istniały szkoły... Nie nie oglądam filmów SF. Ale te sztuczne normy emisję spalin, ocieplania klimatów, wojny o ropę naftowa, oszczędność pieniędzy (złudna) wszystkie te tematy które kiedyś nie miały miejsca są sztucznie napędzane. Leki na śmiertelne choroby też są, tylko jakby to było ogólnodostępne kto by zarabiał pieniądze? Tak więc ludzie zapiera**""** ja by być trendy, spełniać normy, być zdrowym, kupować nowe, wymieniać, brać kredyt wiecznie spłacać, klapki na oczach bo trzeba zarabiać. Jakoś 20 lat temu i więcej jeździły same kopciuchy nie bylo tak popularne ogrzewania na gaz, filtry , antybiotyki i inne wynalazki. Ludzie kupowali nowe jak coś się kompletnie nie nadawało do użytku.
Dążę do tego że teraz tak naprawdę ludzie nie żyją po to by żyć tylko żyją by.konsumowac to co niepotrzebne zbyteczne, by bank i najbogatsi świata się bogacili. Kiedyś ktoś zakręcił kupił auto pobudował dom z własnych rąk, teraz trzeba się zadłużyć na dom 25 lat na auto 2-5, na wszystko brać bo dawaja. Młodzi się zachlysneli konsumpcjonizmem 70 procent ludzi żyje ponad stan portfela. Ale czemu nie brać auta jak to takie proste i kolega brał i sąsiad też. Pisze po to by zadać pytanie na.koniec...co będzie dalej ?