Jak dla mnie to jest największy zawód roku.
Sedan 1.8 HSD exe+vip+szyber+biała perła 134 700 pln i to z 6 głośnikami... Już lecę z hajsem w łapie żeby wydać 135k za auto, które ma 122 konie oraz 6 głośników. W ogóle nawet nie ma opcji doplaty do JBL w sedanie (a to JBL i tak jest słabe).
Dla porównania najdroższa topowa wersja M3 Sedan ze SkyActiv-X to 140 tysięcy (której nie opłaca się wg. mnie kupować, bo przedostatnia wersja jest dużo tańsza i ma praktycznie to samo wyposażenie). Bogato wyposażona Skoda Octavia 2.0 TSI DSG DQ380 128-130 tysięcy (plus bardzo duże rabaty) a nawet można się pokusić o SuperBa z segmentu D też z 2.0 TSI + DSG...
A jak ktoś nie lubi skody (vw) czy mazdy to może kupić jeszcze np. Hyundaia i40 albo Civica Sedan... oba zjadają nową corollę sedan.
Każdy kto szuka sedana/liftbacka będzie patrzył na Octavie i Mazdę 3 nową. Ludzie (w tym ja) narzekali na "chore" ceny nowej Mazdy 3. A tutaj wychodzi na to że Corolla wychodzi... podobnie.

Oferując na pewno gorsze wyciszenie, tragiczne audio (6 głośników?! w topowej wersji? może dla dziadkda 70 letniego), brak skóry nappa i słaby (mocowo) silnik.
Wychodzi na to że Toyota znów olała młodszych klientów, i planują sprzedawać swoje auta pod kościołem co to bardziej kasiastym emerytom.
Nawet nie otwieram cennika Kombi, bo boję się liczyć ile trzeba zapłacić za topowego 2.0 HSD...
Skreślam Corollę ze swojej listy... był to mój faworyt, a wychodzi że ląduje na szarym końcu względem konkurencji. O android auto nie wspomnę - a mamy 2019 rok.