Ale porównywać trzeba porównywalne czyli wersje z automatem
a to czemu trzeba porównywać wersje z automatem? bo hybrydy nie można kupić w manualu? To problem HSD a nie 1.2T! Porównuje się najtańsze wersje.
Porównuje się to co się kupuje. W przypadku najtańszych wersji to raczej najtańszego CHRa z Dusterem ;-)
Większość 1.2T są w M/T więc ludzie wybierają pomiędzy 1.2T w MT i hybrydą w CVT.
Wybierają pomiędzy C-HR 1.2T i innymi crossoverami w cenie poniżej 100 tys. zł. Albo ktoś chce auto z automatem i wśród takich szuka albo bez, to chyba raczej oczywiste zważywszy na koszty zakupu, oraz w przypadku automatów z przełożeniem realizowanym mechanicznie również serwisowania i napraw.
Przy różnicy w cenie 15tyś, kwota się zwróci po 150tyś.
Owszem, ale tylko pod warunkiem że w tym czasie tak zajeździsz auto, że będzie miało wartość złomu, to chyba nawet najwięksi pesymiści tak nie myślą.
Co do wartości auta po iluś tam latach to trudno powiedzieć ile będą warte auta które są na rynku niecałe dwa lata. Toyota w hybrydzie daje dodatkową gwarancje na baterie ale to nie znaczy że za ileś tam lat nie będą wymagać wymiany.
Napęd HSD w C-HR jest ulepszeniem napędu w Priusie III i Aurisie bez żadnych rewolucyjnych zmian. Zapytaj taksówkarzy, którzy użytkują kolejnego HSD (a jest takich coraz więcej) - wszyscy powiedzą Ci, ze przejechali ponad 300 tys kilometrów bez żadnych większych napraw i auto na koniec przeszło pozytywnie test baterii i sprzedało się za całkiem niezłą cenę. Natomiast w przypadku aut z downsizingowaną turbobenzyną wymiany sprzęgieł i dwumas czy regeneracje turbin przed osiągnięciem 150 tys km są sprawą dość powszechną.
Ich pojemność będzie systematycznie spać zmniejszając możliwości magazynowania energii elektrycznej-> zwiększając spalanie
Nie jest to prawda, bo HSD wykorzystuje ok 2/3 użytecznego zakresu baterii, która ma konstrukcję szeregową, co powoduje że prędzej padnie jakieś ogniwo wymuszając wymianę gwarancyjną niż bateria zejdzie poniżej wyjściowego zakresu pojemności jako całość.