Czytając ten wątek postanowiłem dorzucić do tematu swoje trzy grosze, ponieważ mam już jakieś doświadczenie w eksploatacji aurisa z gazem.
Posiadam toyotę z 2015r. TS, wersja premium + dodatki, silnik 1,6 132KM, manualna skrzynia biegów zatem silnik praktycznie idealny do lpg. Biorąc pod uwagę moje roczne przebiegi rzędu 30 tys km. w 2016r. założyłem w lubińskim salonie toyoty instalację BRC seq.24 z lubryfikacją (tak doradzali) z butlą w miejscu koła zapasowego (wchodzi 42 litry lpg), bez utraty fabrycznej gwarancji. Na instalację lpg dali 2 lata gwarancji. Za instalację zapłaciłem niecałe 4000zł, więc dużo drożej niż cennik "rynkowy". Do tej pory auto na lpg przejechało 64 tys. km., bezusterkowo. Serwis zawsze w salonie lubińskim, gdzie robię wszystkie przeglądy co 15tys. km. Mechanicy dbają o to co ma auto dostać, ja niczego nie dotykam tylko leję paliwo i jazda. Spalanie 7,5-10l gazu na 100 km, przy czym jeżdżąc drogami krajowymi 8, zakorkowane miasto 10, minimalne spalanie jadąc po emerycku 7,5, polska autostrada 9l. Rozgrzewanie samochodu do temperatury, kiedy przełącza się na lpg 1,5 - 3 minuty w zależności od temperatury otoczenia, kiedy silnik był już ciepły to od razu po uruchomieniu. Rocznie wychodzą dwa zbiorniki benzyny. Nie ma żadnej różnicy między pracą silnika na gazie czy na benzynie. Zbiorniczek płynu do lubryfikacji wystarcza od przeglądu do przeglądu.
Kwestia opłacalności.
Minusy: duża inwestycja początkowa + staranny serwis w trakcie eksploatacji (u mnie w salonie) co 15tys.km + przeglądy techniczne do dowodu rejestracyjnego co roku.
Plusy: oszczędność kasy praktycznie dwukrotna mimo powyższych minusów, dzięki utrzymującym się proporcjom ceny lpg do benzyny i szybka amortyzacja jeśli ktoś jeździ tyle co ja.
Myślę, że w tym przydługim mailu poruszyłem wszystkie kluczowe kwestie dotyczące lpg w aurisach 1,6. Wyrażone opinie są wynikiem moich przemyśleń i kalkulacji, nikogo do nich nie przekonuję. Nie wchodzę w kwestie techniczne typu czy lubryfikacja potrzebna czy nie, strojenie instalacji itd. bo się na tym nie znam. Sądzę jednak, iż punkt widzenia zwykłego użytkownika samochodu może być dla niektórych osób interesujący, dlatego postanowiłem zabrać głos w tej dyskusji.
Pozdrawiam.