Ale wy macie problemy..., mierzyć jakimiś listwami ustawienie kierownicy, eh. Ważne, żeby wizualnie było prosto, no chyba, że ktoś na "oko" widzi, że jest krzywo. No ale co z tego? Źle się jedzie? Ja tak mam w starym Seicento, kierownica jest krzywo i za wysoko. W nowej Toyotce z salonu wizualnie mam wszystko prościutko i bez zastrzeżeń. Mierzył, jak wy, tego nie będę, bo i po co?