Bez Twojej zgody raczej nikt Ci samochodu nie będzie zabierać na oględziny. A po wypadku oględziny są na miejscu i na opony nikt nie patrzy, uwierz bo miałem okazję uczestniczyć jako świadek gdy facet palnął rowerzystę przy wyprzedzaniu, wpakował się zaraz za nim do rowu a rowerzysta karetką nieprzytomny został zabrany. Facet się na szczęście uczciwy i zadzwonił po pogotowie, policja przyjechała a zaraz za nią laweta z ASO bo właściciel zadzwonił. Ani połowy godziny wszystko nie trwało. Akcja z volvo była głośna z wiadomych przyczyn i czy to komputer czy kierowcą i tak zabiłby kobiete nie ważne na czym by jechał. Naczytacie się tych głupot prawnych w internetach i szerzycie dalej te bajki. Pytałem nawet jednego dziennikarza motoryzacyjnego i utwierdził mnie w przekonaniu że to pic na wodę i przy jakiś rażących naruszeniach ubezpieczyciel będzie dopiero się ubiegać o swoje po czym nie wypłacić odszkodowania. W przypadku naprawy bezgotówkowej z AC przez salon ubezpieczyciel zazwyczaj nawet nie przyjeżdża na oględziny tylko czeka na raport i dokumentację graficzną od pracownika serwisu z którym to mają podpisaną umowę. Jeśli bieżnik jest ok, rozmiar mieści się w normie i zamiast 17' są łyse 14' wystające poza obrys pojazdu to owszem zapewne masz problem. Inaczej zapomnij o tych bajkach z oponami, że bez dokumentów po kradzieży nie wypłaci Ci odszkodowania, bez kompletu kluczyków też nie odda wartości pojazdu etc. Bo to wszystko opowieści wyssane z palca.