Eh, a jakież to ma znaczenie ile wyciągnie "wasza" rolka? Ważne, że zawsze dowiezie na miejsce. Ja też czasem lubięsobie poszaleć, ale coraz częściej widzę, że to nie ma sensu na naszych polskich drogach.
Jakiś czas temu była w mojej okolicy taka sytuacja: właściciele zakładu wymiany oleju kupili sobie nowiuteńką camrzycęze wszystkimi dostępnymi wówczas bajerami i airbagami i... pojeździli nią dosłownie kilkadziesiąt km - rozwalili sięw 5-tkęna przydrożnym drzewie. Cała rodzina zginęła, choc na liczniku mieli nieco ponad 160 (mój ojciec jest lekarzem, stąd info z pierwszej ręki). Chyba nie ma sensu ciągnąć 180,190 czy 200, bo od tego tylko krok, żeby "wyfrunąć" z drogi...
Mam nadzieje, że nikt sięnie obrazi, a ja bynajmniej święta nie jestem, ale na autostradzie ze dwa razy jechałam max 180 (o ile to realna prędkość wg prędkościomierza) i pewnie, gdyby mi wtedy jakiś TIR zjechał na lewy pas to dziś nie byłoby już czego zbierać :asmiliecry
Pozdr