Ani auto, ani zawieszenie nie nadaje sie do jazdy z takimi prędkościami, nawet gdybym niewiadomo jakie opony założył i znalazł sięna pustym pasie startowym lotniska. Miękki zawias powoduje, że już przy prędkości 140/h czujęsie niepewnie - fakt amory nie najnowsze. Do dwóch paczek rozbujałem Rolkęw Niemczech, ale wydawało mi się, że silnik zaraz skona i wyleci z auta. zaraz zwolniłem, choć pewnie bym coś jeszcze wydusił. A co do oleju w głowie - pamiętajcie, że zginąć już można powyżej 40 km/h, a im szybciej, tym większe prawdopodobieństwo. Jeśli ktoś przeżywa dzwon powyżej 80 km/h - powinien mówic o duuużym szczęściu - niezależnie od auta w jakim siedzi. Piozdrawiam