Autor Wątek: Jak kupiłem Priusa III z Niemiec.  (Przeczytany 33752 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mbauris

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 452
Odp: Jak kupiłem Priusa III z Niemiec.
« Odpowiedź #60 dnia: 15 Września 2018, 22:33:26 »
Z tego co się dowiedziałem na forum, to hak który jest zamontowany w Priusach wyklucza ciąganie przyczepę bo posiada taki wypust który uniemożliwia zapięcie przyczepy. Zobacz w temacie hak do Priusa tam są zdjęcia

Offline KilgoreT

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 173
Odp: Jak kupiłem Priusa III z Niemiec.
« Odpowiedź #61 dnia: 21 Sierpnia 2019, 22:07:30 »
Niedługo minie pierwszy rok od kupna Priusa, więc mogę pokusić się o pewne podsumowanie.

Po pierwsze, niezawodność. W aucie zmieniłem przysłowiową żarówkę (lewe światło mijania). Innych napraw nie było. Żadnych płynów nie dolewałem (no może w zimie nalałem do spryskiwacza i dotąd mam). Przejechałem niewiele - ok. 8 tys. km.

Układ jezdny Priusa jest bliski perfekcji. Auto wręcz płynie i prowadzi się z największą łatwością. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to do... postoju. Po pierwsze, dotąd nie rozumiem, dlaczego auto musi pobierać prąd, gdy drzwi albo bagażnik są otwarte. To niewygodne, zwłaszcza na kempingu. Pod drugie, kilka razy omal nie wysiadłem z auta, kiedy było w pozycji Drive pod lekką górkę. Auto potrafi wtedy stać, tak jakby było zaparkowane. W słoneczny dzień jedynym wskaźnikiem takiego stanu jest deska rozdzielcza. No i ten ostrzegawczy pisk, kiedy próbujesz wysiąść...
Hyundai podobno sobie z tym problemem poradził, montując blokadę uruchamianą bodajże otworzeniem drzwi.

No i jeszcze jeden wydumany problem: Jak zatrzymać Priusa, kiedy kierowca zasłabnie?

Dobrą okazję do analizy spalania dają wakacje z Priusem. Wyjazd do Włoch przez Austrię i trochę po Polsce. Generalnie auto pali tym mniej im wolniej jedzie. Proste. Nasze autostrady, 120 -130 km/h to 5,4 - 5,8 - najwięcej zależy chyba od wiatru. Jazda mniejszymi i bardziej stromymi drogami w Alpach idzie Priusowi świetnie, ale spalanie, mimo niskich prędkości, powyżej 5. Nigdy nie odzyska się całości energii zużytej na podjazdy. Przy dłuższych zjazdach włączałem zresztą B, żeby oszczędzić hamulce. Dźwięk silnika w trybie "B" jest wyraźnie inny.

Auto najmniej paliło we Włoszech, kiedy porzuciłem autostrady i było względnie płasko - 4,2 wg. komputera. Włosi jeżdżą fatalnie niedbale, ale wolno. Tam nikt nie pojedzie 90 w terenie zabudowanym. Owszem, będzie gadał przez telefon, malował paznokcie, zatrzyma się na środku drogi, żeby z kimś pogadać, zapomni o kierunkowskazie, wsiądzie okrakiem na przerywaną, ale jest na totalnym luzie. Nie to co spięty i szalejący Polak. Powrót po autostradach - trochę byłem wkurzony na Włochów i ich zwyczaje za kierownicą - 130km/h i więcej - spalanie 5,8. Wyprzedzanie Priusem to przyjemność. Najbardziej zaskakujemy tych, co myślą, że wiedzą, co to hybryda.

Opony 17" Trzymanie na zakrętach świetne, ale co ja tam wiem. Wiem, że nawet na rowerze, na ciasnych zakrętach zostawiam kierowców samochodów daleko z tyłu. Dlaczego ludzie na prostej potrafią łamać wszelkie ograniczenia, a na zakrętach zachowują się, jakby mieli chorobę lokomocyjną? Priusem jeżdżę na oponach wielosezonowych (ze śnieżynką). Mam wrażenie graniczące z pewnością, ze auto pali więcej niż na letnich (na jakich go kupiłem) o jakieś 0,3 - 0,5 l. Czyli różnica duża. Ale jak hamuje!

Monitorowałem też cały czas temperaturę baterii HV. Sam postój w upale jej nie szkodzi. Musi być połączony z jazdą miejską. I to nie rano, kiedy auto jest "mało używane" ale po południu. Wtedy bateria osiągała największe temperatury. Rekord to było chyba ponad 50 stopni na środkowym czujniku. Na dwóch pozostałych jak zwykle o 4-5 stopni mniej. Wentylator pracuje wtedy intensywnie i potrafi temperaturę zbić o parę stopni. Co ciekawe niższe temperatury baterii - w rejonie 40 stopni nie powodują pracy wentylatora na 100 procent mocy. Oznacza to chyba, że wg. inżynierów nie są aż tak bardzo szkodliwe. Zobaczymy.

W skrócie, auto świetne tylko ta cena...


Offline jarus67

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 450
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jak kupiłem Priusa III z Niemiec.
« Odpowiedź #62 dnia: 21 Sierpnia 2019, 22:36:04 »
Bardzo fajne podsumowanie.
Mam Plusa z 2012 od lipca zeszłego roku. I podzielam Twój entuzjazm.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka


Offline fazibazi

  • Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2272
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jak kupiłem Priusa III z Niemiec.
« Odpowiedź #63 dnia: 22 Sierpnia 2019, 08:20:15 »
pozycji Drive
A nie piszczy ci jak otworzysz drzwi mając D?

Generalnie auto pali tym mniej im wolniej jedzie. Proste.
Polemizowalbym bo jadąc ciagle 50 rozladujesz zaraz EV i wtedy nie jest kolorowo. Uśredniłbym do zakresu predkosci 60-90 km/h itp...

Miło się czyta i oby dalej służyło bezawaryjnie! :good:
« Ostatnia zmiana: 22 Sierpnia 2019, 08:25:10 wysłana przez fazibazi »
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE z GSM, VIOFO A119, iCar pro do HA i takie tam..

Offline pppt

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 311
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jak kupiłem Priusa III z Niemiec.
« Odpowiedź #64 dnia: 22 Sierpnia 2019, 10:39:27 »
No i ten ostrzegawczy pisk, kiedy próbujesz wysiąść...
A nie piszczy ci jak otworzysz drzwi mając D?

fazibazi, piszczy...  :grin:
Toyota PRIUS 1,8 HSD 2011 Prestige
Toyota Yaris 1,3 VVT-i 2003 Sol

Offline jarus67

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 450
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jak kupiłem Priusa III z Niemiec.
« Odpowiedź #65 dnia: 22 Sierpnia 2019, 11:45:37 »
No właśnie - PISZCZY. Za dużo tego piszczenia. Wiem, że to dla naszego bezpieczeństwa, ale dźwięk mógłby być bardziej "wysublimowany". Konkurencja potrafi dać znać np. o niezapiętych pasach, ale w delikatny sposób...

Offline zeniuu

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 9
Odp: Jak kupiłem Priusa III z Niemiec.
« Odpowiedź #66 dnia: 14 Października 2019, 11:23:45 »
Witam,
potwierdzam rzetelność i fachowość firmy Carforfriend.pl. Kupiłem niedawno Prius Plug-in.
Pozdrawiam


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl