Żeby Audi nawiązało współpracę z Toyotą i wstawili do Q5 napęd hybrydowy, pewnie wolałbym Q5. Pomijając 70 tys różnicy w cenie:))
70? To chyba za golasa. Ja się przymierzałem, za wersję z podobnym wyposażeniem jak executive, czyli komplet systemów bezpieczeństwa, podgrzewaną przednią szybę, wszystkie dodatki użyteczne (roletki, przyciemniane szyby), ale nadal z tapicerką materiałową "premium" (dopłatą do alkantary i podgrzewanych tylnych siedzeń to 10k) i bez krzty elektrycznego fotela, w dieslu 40TDI, 204KM quattro, wyszło 305k, z benzyną 265KM, z prawie wszystkimi dodatkami, ale bez wchodzenia w pakiety individual, wyszło po 340 tysięcy. Rabat przy finansowaniu - brak, przy zakupie za gotówkę - 6%. Najdroższe executive ledwo przekracza 200k, więc tu jest grubo ponad 100k różnicy.
Jak były niskie stopy procentowe, to audi miało korzystny najem (takie q5 2750 brutto, 10% wpłaty, 4 lata i max 30kkm rocznie) w Toyocie i lexusie, wychodziło sporo drożej, ale przy obecnej sytuacji, jak ktoś nie miał stałego oprocentowania i załadował się pod korek, to ma teraz słabo i na forum cupry (ta sama oferta najmu co audi) co rusz ktoś wystawia cesję leasingu.