Ja sobie chwalę te systemy. Sygnalizacja pasa ruchu konkretnie uratowała mi kiedyś dupsko. Czułość zmiany świateł możesz wyregulować. Ostrzeganie i automatyczne hamowania działa tylko wtedy kiedy różnica prędkości twoja i auta przed tobą jest niebezpiecznie różna - zbyt szybko się zbliżasz. Warunkiem zadziałania jest jednak zupełny brak reakcji ze strony kierowcy - wystarczy, że ruszysz kierownicą, delikatnie przyhamujesz, zdejmiesz nogę z gazu (tego akurat ni jestem pewny) i auto odczytuje to jako ingerencję z twojej strony i panowanie nad sytuacją. Wielokrotnie system dał mi uzasadniony sygnał do przyhamowania. Jeden raz zahamował za mnie. Dobrze, że pasażerka była przypięta pasami bo musiałaby odwiedzić protetyka:)
Jedynym w mojej opinii niedociągnięciem jest błąd systemu czujników, który czasami się pojawiał. Po zamontowaniu dodatkowej maty grzewczej na szybie (ASO bezpłatnie) w okolicy kamer i czujników jest już generalnie ok.