Autor Wątek: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"  (Przeczytany 23024 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline fazibazi

  • Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2272
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #45 dnia: 03 Kwietnia 2019, 19:24:20 »
No to tak na szybko o bezawaryjnosci toyoty , co sen z powiek zciaga: model 1 po lifcie

Potwierdzam 3,5 i 11 ale z 3 i 11 poradziłem sobie samemu, jakby auto było na gwarancji to bym się tylko denerwował.....
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE z GSM, VIOFO A119, iCar pro do HA i takie tam..

Offline Janek1978

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 82
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #46 dnia: 03 Kwietnia 2019, 19:27:11 »
80 tys przelotu wiekszosc po autostradzie niemieckiej to wyeksploatowany samochod ,strach pomyslec jak bym te 80 tys km przerobil po polskich miastach typu Wroclaw.

Offline Bonifacy123

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 130
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #47 dnia: 03 Kwietnia 2019, 19:43:26 »
Mi się nic nie psuje, a wnerwia mnie że ten mój 1.6Vmatic nie jedzie tylko sie toczy jak taczka ospale. Wiem wiem trzeba wysokich obrotów, ale ile można jeździć w wiecznym hałasie ze spalaniem rzędu 10L/100km i z bolącą ręką od ciągłych redukcji i pałowania silnika powyej 4tys. obr ? Już nie kupię wolnossącego muła.

Offline carinae20gli

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 551
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #48 dnia: 03 Kwietnia 2019, 20:56:08 »
ile można jeździć w wiecznym hałasie ze spalaniem rzędu 10L/100km i z bolącą ręką od ciągłych redukcji i pałowania silnika powyej 4tys. obr ? Już nie kupię wolnossącego muła.

Silniki wolnossące to najlepsze co może być. Moja Camry 2.4l jeździ cichutko, silnika nie słychać, w kabinie jest tylko szum opon o asfalt, spalanie ok. 8l/100.

Offline Zbig

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3208
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #49 dnia: 03 Kwietnia 2019, 21:04:47 »
od 28 lat sam sobie serwisowałem 4 auta, dwa poprzednie i dwa obecne /seicento i peugeot/, wszystkie nowe, z salonów i z pewnością zaoszczędziłem jeszcze więcej kasy
Kanał / podnośnik, narzędzia, sprzęt diagnostyczny masz za darmo i z zawodu jesteś wolontariuszem? ;-)

Offline Maher

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 134
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #50 dnia: 03 Kwietnia 2019, 21:18:11 »
Witać po prostu że z modelu na model w toyocie jest coraz gorzej. Ja zacząłem przygodę w toyocie od e10 i chyba e11 była trochę lepsza (poprawili ją trochę antykorozyjnie). Miałem po e10 dwie e11 po bałem się silników w e12 i rzeczywiście pozbywałem się e11 z przebiegami pow. 400kkm i silnik był w kondycji takiej że mógł kolejne 400kkm zrobić tylko podwozia były już zjedzone przez rdzę.
Teraz mam już drugą e12 bo pierwsza e12 po przekroczeniu 400kkm już widać że dużo raczej nie zrobi bez większych wydatków w silnik.
Przez to mam drugą e12 bo poczytałem o wadach silników Valvematic i mam obawy że ciężką im będzie dociągnąć do tych 400kkm mimo że o każdą toyotę dbam (sam wymieniam płyny eksploatacyjne, co sezon rozbieram i czyszczę hamulce, zmieniam świece, sprawdzam i reguluje zawory). Co do jakości wykonania to też widać z modelu na model że materiały coraz gorszę, więcej plastików.   

Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #51 dnia: 03 Kwietnia 2019, 22:17:39 »
sprzęt diagnostyczny masz za darmo i z zawodu jesteś wolontariuszem? ;-)
Sprzętu diagnostycznego nie mam, tylko narzędzia do obsługi mechaniki, klucze głównie. Aha, no i klimatyzacji sobie nie obsłużę, z tym muszę do serwisu. W poprzednich moich autach nie było klimy, więc nie musiałem się nią martwić A co tu ma wolontariusz do tego? ;)
Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Offline fazibazi

  • Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2272
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #52 dnia: 03 Kwietnia 2019, 22:19:13 »
A co tu ma wolontariusz do tego?

Koszt roboczogodziny ;) w ASO jest chyba 120zł? poprawcie jeżeli się mylę.
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE z GSM, VIOFO A119, iCar pro do HA i takie tam..

Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #53 dnia: 03 Kwietnia 2019, 22:21:04 »
o to tak na szybko o bezawaryjnosci toyoty , co sen z powiek zciaga: model 1 po lifcie
1.Raz na miesiac zagladam sprawdzam reka pompe wody czy nie cieknie.
2.Jak mam jechac po kocich lbach to dostaje depresji czy nie uslysze stukow z przekladni kierowniczej.
3.Po dluzszej ulewie zagladam do bagaznika lub lepiej niech wiecej stoi w garazu.
4.Obserwuje co raz czesciej hamulec reczny,czy nie trzeba zagladnoc na zaciski tylne.
5.Po zmianie opon na zimowe jeszem nerwowy poniewaz wyciszenie toyoty to zart.
6.Bardzo czesto skupiam sie na roznego rodzaju stukaniu by znalezdz przyczyne tego dzwieku i ja wyeliminowac ,
7. Obserwuje i nasluchuje jak wchodza biegi bo skrzynia tez lubi niespodzianki.
8.Na codzien przy otwartym oknie slysze lekkie tarcie klockow o tarcze ,ten typ tak ma.
9. I wiele innych drobnych spraw ale denerwujacych,a mialem w spokoju jezdzic do 180 tys kilometrow,mam przejechane 80 tys serwisowany w aso.
10. Acha ostatnio plakali mi w aso o wymianie tarcz i klockow tylnych.
11.Oslona pod silnikiem wiekszosc spinek powyrywana ,oslona zyje swoim zyciem i to tu to tam stuk puk.
12. Siedzenie kierowcy skrzypi jak stare wyro.
13.Przyciski od strony kierowcy w drzwiach wychodza bez wiekszego oporu.
14.Ulamany kawalek plastiku od szybki w zegarach,po szybkiej jezdzie obserwuje jaka zajol pozycje dzisiaj.
15. Tylne pasy zwijaja sie jak by chcaly a niemogly .
16.Wyrwany zaczep pulki bagaznika,Ten typ tak lubi.
17. Pulka podklejona bo stuka puka ,nawet jak wyjechal z salonu.
18. Nasluchiwanie czy valvematik nie wyzionie ducha.
 A mialo byc tak pieknie ,koledzy dodawajcie swoje spostrzezenia,jak ,,Gorzkie zale to lecimy,, pozdro wszystkim.

Mocno przesadzasz, albo kupiłeś jakiegoś zajeżdżonego grata..
Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Offline sic22

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 413
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #54 dnia: 03 Kwietnia 2019, 23:18:17 »
Ja kupiłem 7-miesięcznego krajowego i też mam długą listę. Jakość Toyoty leci na łeb na szyję, przyznają to nawet w ASO.

Offline darek60

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1165
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #55 dnia: 03 Kwietnia 2019, 23:59:54 »
Koszt roboczogodziny  w ASO jest chyba 120zł? poprawcie jeżeli się mylę.
Tylko  :good:

W ASO Mercedesa  roboczogodzina 320- 400zł NETTO !!!!!!!!!!!! <taniec> <taniec>
RAV4 2.5 hybrid

pireus

  • Gość
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #56 dnia: 04 Kwietnia 2019, 08:15:53 »
Koszt roboczogodziny  w ASO jest chyba 120zł? poprawcie jeżeli się mylę.
Tylko  :good:

W ASO Mercedesa  roboczogodzina 320- 400zł NETTO !!!!!!!!!!!! <taniec> <taniec>
Myślę, że wiecej, w/g mnie też ok 300zł/h

Offline Jarod84

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 589
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #57 dnia: 04 Kwietnia 2019, 08:39:55 »
Ja tam się śmieje mam 1,6 2008 rok i jakoś awaryjności nie widzę. Nie bardzo rozumiem traktowanie skrzypienia, czy jakichś oberwanych czy ułamanych osłon jako bezawaryjność.
Mój auris ma 10,5 roczku, 190 tys przebiegu - nigdy nie zaświeciło się żadne niepożądane światłko na desce, w zawieszeniu tylko łączniki wymienione, oleju nie bierze. Nawet akumulator jeszcze oryginalny, nawet żarówek kierunkowskazów nie musiałem ani razu zmieniać :), a największa magia to to, że po 10 latach nie zmieniałem baterii w pilocie. Taka wielka awaryjność...

Offline cezario1

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 171
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #58 dnia: 04 Kwietnia 2019, 09:23:20 »
Może twój samochód robił Japończyk w Japonii a te awaryjne robili Polacy po pijaku w Anglii Tak w ogóle to się czepiamy  firm samochodowych niesłusznie bo przecież na awaryjności dużo osób zarabia Mechanicy mają co robić pomoc drogowa zaciera ręce z zadowolenia zakłady produkujące podzespoły też się cieszę bo interes się kręci Państwo bo firmy płacą podatki czyli rząd też zadowolony A tak to co by było bieda z nędzą i duże bezrobocie
« Ostatnia zmiana: 04 Kwietnia 2019, 09:26:22 wysłana przez cezario1 »

Offline Janek1978

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 82
Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
« Odpowiedź #59 dnia: 04 Kwietnia 2019, 09:54:17 »
Tak albo kolega lubi jak mu stuka puka skrzypi bo uwaza to za normalke ,ja nie stety nie uwazam to za normalne tylko za robienie klienta w h.....a.jak ma mi stukac  pukac po 50 tys to place polowe za zloma.Ale pluj w twarz to powiedza ze deszcz pada.Taki to kraj ,polakow zazwyczaj wszystkie firmy dymaja,tak to jest.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl