Samochód to nie jest pierwszy lepszy produkt, dlatego do jego jakości przywiązujemy szczególną wagę. Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, wyjaśnia, skąd biorą się różnice w jakości aut kupowanych w różnych krajach Europy i czego one dotyczą.
Eryk Chilmon: Niektórzy kierownicy sprzedaży w salonach, a także serwisanci, sugerują, że jakość podzespołów w autach sprzedawanych w Europie Środkowo-Wschodniej bywa niższa w porównaniu z jakością podzespołów w pojazdach oferowanych na bogatszych rynkach zachodniej Europy. Czy zgadza się Pan z tą opinią?
Jakub Faryś: Aby wyjaśnić tę kwestię, należy najpierw omówić proces produkcji samochodów, co postaram się przedstawić w pewnym uproszczeniu. Obecnie produkcja samochodów polega na tym, że do centralnego komputera fabrycznego spływają zamówienia z różnych części Europy na różne samochody i ten komputer precyzyjnie dyryguje produkcją. Jak wiadomo, samochody są produkowane w taki sposób, że dostawy są w zasadzie just in time, czyli nie ma dużych zapasów części i podzespołów. I ten centralny komputer wie, jak dany model ma być wyposażony. Proszę więc sobie wyobrazić, że istnieją dwa zestawy części na kraj X i na kraj Y i że do każdego z tych krajów dobierany jest np. alternator z innej półki.