Cześć!
Czy ktoś przerabiał temat dokręcenia śrubami (na wylot) tabli rejestracyjnych z przodu i z tyłu?
Chyba że macie jakiś lepszy motyw na zabezpieczenie przed ewentualnym "zgubieniem"?
W starej corolli e12 jakoś się nie cykałem i poprostu przewierciłem śrubami tablice na wylot.
W Aurisce z tyłu może i pół biedy ale z przodu jest m.in. radar w emblemacie boje się czegoś uszkodzić

tak wiem, śruby to taki "januszowy" sposób, dlatego może polecicie jakiś inny ciekawszy
Pozdrawiam!