Autor Wątek: Aurisem hybrydowym w góry  (Przeczytany 2875 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Coroner

  • Początkujący
  • Wiadomości: 1
Aurisem hybrydowym w góry
« dnia: 18 Maja 2019, 23:27:54 »
Witam wszystkich. Wybieram się Aurisem hybrydą w Dolomity i niepokoi mnie jedna rzecz.Do hamowania silnikiem w automacie służy pozycja B. Użyłem ją  parę razy na płaskim terenie i siła hamowania była dosyć słabą. Czy przy zjazdach nie spale sobie hamulców ? Ma ktoś może  jakieś doświadczenia ? pozdrawiam

Offline Jasio

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 638
Odp: Aurisem hybrydowym w góry
« Odpowiedź #1 dnia: 19 Maja 2019, 00:19:17 »
Nie masz się czym martwić. Tu gdzie samo B nie wyrabia pomagasz hamulcem i jest OK. Ja Aurisem TA HSD poza Dolomitami,Alpami czy rumuńskimi Karpatami byłem nawet w górach  Kaukazu i dawał radę. Jak się go trochę pomęczy pod górkę to wciśnięcie gazu do oporu powoduje, że wskazówka lewego zegara nie dochodzi do końca - brakuje około 1,5 cm. Kwestia temp. silnika???

Offline marcin

  • Junior Administrator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8192
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Aurisem hybrydowym w góry
« Odpowiedź #2 dnia: 19 Maja 2019, 01:47:40 »
Kwestia temp. silnika???

Kwestia rozładowania baterii trakcyjnej. Nie ma skąd wziąć prądu, więc też nie pokazuje pełnej mocy. To samo jest z butem w podłodze na autostradzie.
3VZ.pl



Offline perpetz

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 64
Odp: Aurisem hybrydowym w góry
« Odpowiedź #3 dnia: 19 Maja 2019, 12:49:47 »
Hybryda w górach czuje się jak ryba w wodzie. Zwłaszcza przy zjeżdżaniu :) ostatnio na takiej trasie 20km miałem spalanie 1,2l/100km :)

Offline wojtek_pl

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 289
    • Mój blog
Odp: Aurisem hybrydowym w góry
« Odpowiedź #4 dnia: 20 Maja 2019, 09:17:19 »
W górach to bym raczej powiedział że jest problem z nadmiarem prądu i nie ma co z nim robić przy zjeżdżaniu.
Bo pod górę to zawsze da radę na benzynie. Gorzej ze zjazdem.
Pozdrawiam
Wojtek

Offline Maciej Loret

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Mężczyzna
    • Biuro Rachunkowe Małgorzata Loret Przyłęki k/Bydgoszczy
Odp: Aurisem hybrydowym w góry
« Odpowiedź #5 dnia: 20 Maja 2019, 09:49:27 »
Hybryda w górach czuje się jak ryba w wodzie. Zwłaszcza przy zjeżdżaniu :) ostatnio na takiej trasie 20km miałem spalanie 1,2l/100km :)

W prawdziwych górach zużycie paliwa jest mniej istotną kwestią niż umiejętność dojechania w całym kawałku dzięki hamowaniu silnikiem.
Ja w ubiegłe wakacje lekko przypaliłem hamulce na długich i ostrych zjazdach z wysokości 2800m.n.p.m i potem jechałem na wymuszonej "1"...
Corolla CVT 2016
Yaris HSD 2016

Offline Zbig

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3208
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Aurisem hybrydowym w góry
« Odpowiedź #6 dnia: 20 Maja 2019, 10:13:48 »
W górach to bym raczej powiedział że jest problem z nadmiarem prądu i nie ma co z nim robić przy zjeżdżaniu.
Bo pod górę to zawsze da radę na benzynie. Gorzej ze zjazdem.

Nawet w mieście przydała by się większa bateria, ale wtedy auto było by droższe, cięższe i mniej pojemne.  Wielkość obecnej jest wynikiem kalkulacji najoptymalniejszego rozwiązania.

Offline wojtek_pl

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 289
    • Mój blog
Odp: Aurisem hybrydowym w góry
« Odpowiedź #7 dnia: 20 Maja 2019, 13:57:26 »
W górach to bym raczej powiedział że jest problem z nadmiarem prądu i nie ma co z nim robić przy zjeżdżaniu.
Bo pod górę to zawsze da radę na benzynie. Gorzej ze zjazdem.

Nawet w mieście przydała by się większa bateria, ale wtedy auto było by droższe, cięższe i mniej pojemne.  Wielkość obecnej jest wynikiem kalkulacji najoptymalniejszego rozwiązania.
Akurat tu nie chodzi o pastwienie się nad wielkością akumulatora (tak, chciałbym większy bo jeżdżenie po mieście na prądzie jest fajne :) ) ale o to, że jadąc pod górę używasz silnika spalinowego i przy okazji ładujesz akumulator a potem zaczynasz zjeżdżać mając pełny akumulator i nie mogąc w pełni wykorzystać hamowania rekuperacyjnego ponieważ nie masz "miejsca" na prąd.
Trzeba by wiedzieć jak wygląda trasa, gdzie są zjazdy i podjazdy i planować odpowiednio, np. sam koniec podjazdu tylko na prądzie albo coś...
Na szczęście w trybie "B" wykorzystuje również silnik spalinowy do hamowania.
Pozdrawiam
Wojtek

Offline kuba_0_1_0

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Aurisem hybrydowym w góry
« Odpowiedź #8 dnia: 20 Maja 2019, 15:11:46 »
Akurat tu nie chodzi o pastwienie się nad wielkością akumulatora (tak, chciałbym większy bo jeżdżenie po mieście na prądzie jest fajne :) ) ale o to, że jadąc pod górę używasz silnika spalinowego i przy okazji ładujesz akumulator a potem zaczynasz zjeżdżać mając pełny akumulator i nie mogąc w pełni wykorzystać hamowania rekuperacyjnego ponieważ nie masz "miejsca" na prąd.

Jadąc pod górę samochód nie naładuje akumulatora silnikiem spalinowym więcej niż do 50, może 55%, komputer o to zadba, więc przy zjeździe zostanie trochę żeby dobić do tych 80%. Oczywiscie znając trasę dobrze jest w miarę możliwosci rozładować aku poniżej 50% (HA pomaga :) )

Co nie zmienia faktu, że bez problemu można wypełnić akumulator przy zjazdach, nawet nie trzeba do tego dużych gór. U mnie w Małopolsce na pagórkach między Krakowem a Nowym Sączem są takie miejsca :). Zauważyłem że w po dobiciu do 80% SOC, samochód sam przełącza się w tryb B (tzn. nie pamiętam czy wyswietla B, ale zaczyna hamować silnikiem spalinowym).
« Ostatnia zmiana: 20 Maja 2019, 15:23:57 wysłana przez kuba_0_1_0 »

Offline mbauris

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 452
Odp: Aurisem hybrydowym w góry
« Odpowiedź #9 dnia: 20 Maja 2019, 18:40:59 »
Ja w ubiegłe wakacje lekko przypaliłem hamulce na długich i ostrych zjazdach z wysokości 2800m.n.p.m i potem jechałem na wymuszonej "1"...

Chyba nie mówisz o hybrydzie?
« Ostatnia zmiana: 20 Maja 2019, 18:42:40 wysłana przez mbauris »

Offline fazibazi

  • Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2272
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Aurisem hybrydowym w góry
« Odpowiedź #10 dnia: 20 Maja 2019, 19:17:07 »
ale zaczyna hamować silnikiem spalinowym

To nie jest hamowanie silnikiem spalinowym jak w tradycyjnym napędzie tylko praca silnika spalinowego w trybie "sprężarki" w celu rozładowania baterii. Hamujesz ładując baterię lub tradycyjnie klockami, nie ma innej opcji. Prąd idzie bezpośrednio w napęd spaliny.
Samo w "B" się nie przełącza, nadmiar prądu z hamowania idzie w "sprężanie" jakbyś się zatrzymał to spalina nadal pompowałaby powietrze żeby rozładować HV itp.itd
« Ostatnia zmiana: 20 Maja 2019, 19:26:25 wysłana przez fazibazi »
AURIS I 2011 HSD LPG - ecowarrior
Webasto TTE z GSM, VIOFO A119, iCar pro do HA i takie tam..

Offline Maciej Loret

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Mężczyzna
    • Biuro Rachunkowe Małgorzata Loret Przyłęki k/Bydgoszczy
Odp: Aurisem hybrydowym w góry
« Odpowiedź #11 dnia: 20 Maja 2019, 19:25:57 »

Chyba nie mówisz o hybrydzie?


Nie, nie mówię.
« Ostatnia zmiana: 20 Maja 2019, 19:30:19 wysłana przez Maciej Loret »
Corolla CVT 2016
Yaris HSD 2016


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl