Też tak to interpretuję.
W Toyocie pieniądze brane w czasie podpisywania umowy nazywa się kaucją, zwracają ją po zakupie samochodu.
Dodatkowa ciekawostka: 2022.01.17 złożyłem zamówienie na Kię Proceed GT, z terminem odbioru 2022.07.29. Pobrano ode mnie 3000zł zadatku, przy czym, w umowie było napisane, że w przypadku odstąpienia od umowy przez sprzedającego, zwraca on jednokrotność (więc funkcjonowało to jako zaliczka a nie zadatek). Podpisałem także aneks, że gdybym sam zrezygnował ze względu na znaczący wzrost stóp procentowych, to zadatek zostałby mi zwrócony.
Zamówienie zostało anulowane 2022.05.17 przez sprzedawcę (anulowano wszystkie zamówienia na Proceed GT złożone po listopadzie), zwrócono mi tylko wpłaconą kwotę.
Żeby było 'ciekawiej', zaproponowano mi do wyboru dwa używane samochody w takiej samej konfiguracji, gdzie jeden z nich miał 3 lata, prawie 50000km przebiegu i kosztowałaby ok.3000 zł mniej, niż to co ja miałem wpisane na fakturze za nowy samochód...