Ktoś wie dlaczego producenci tak bronią się dzisiaj przed kołem zapasowym, o co chodzi o, o to żeby obniżyć masę auta, zyskać trochę miejsca w bagażniku?
Chodzi tylko i wyłącznie o masę, czyli zużycie paliwa.
Oryginalny zapas, wraz z zestawem i nakrętkami dostałem przy zakupie auta, za 750 brutto.
Uznałem, że jak nie będzie zapasu, to kapcia z pewnością złapie, w niedziele wieczorem, na głębokich peryferiach, gdzie nie ma zasięgu
