Autor Wątek: Konserwacja podwozia  (Przeczytany 39944 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline YogiBabo

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1460
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: E18_Prestige_MS
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #60 dnia: 06 Marca 2024, 08:02:10 »
Jaką masz Toyotę, w jakim wieku i jak ona wygląda jeżeli chodzi o korozję (lub jej brak) na podwoziu?
E12 - 13 lat jazdy bez konserwacji, zdrowa podłoga i zero korozji na elementach konstrukcyjnych, powierzchowny nalot na wahaczach itp, E18 - 7 lat jazdy i jak na razie jest to samo co w E12
E18_Prestige_MultidriveS

Offline szefo

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 102
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Corolla
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #61 dnia: 06 Marca 2024, 09:18:38 »
Zależy gdzie i jakim gównem sypią. W małopolsce walą taki syf, że powstają dziury o głębokości 5-15cm (widziałem taką 15cm, szkoda że nie zrobiłem zdjęcia - masakra w coś takiego wjechać). Więc cienka blacha toyoty miałaby wytrzymać naloty tego gnoju?
Pisałem do miasta w tej sprawie odpisało mi MPO, że oni są kryci bo używają środki które zostały dopuszczone przez ministra środowiska z 1993r, natomiast o ilości i oddziaływania na środowisko/drogi/samochody/rowery nie było słowa.

Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #62 dnia: 06 Marca 2024, 13:06:51 »
Zamiast nakręcać się filmikami z YT i FB warto przemyśleć - jak długo chcesz nią jeździć.

Nie tylko, jak długo, ale również gdzie i kiedy. Jeśli jeździ się często, cały rok i cały czas w zimie to dodatkowe zabezpieczenie pozwoli spokojnie spać. Ja np. po solnej brei w zimie nie jeżdżę, mam do tego drugie, stare auto i konserwacji nie robiłem, choć miotam się z tym myślami. Szkoda mi kasy i boję się rozgrzebywania przez warsztat nowego auta. Jak na razie po 2,5 roku śladów rudej nigdzie nie widać.
Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Offline Krisman

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 11050
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: HTH
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #63 dnia: 06 Marca 2024, 16:39:23 »
Powiem tak, Honda ma niby najgorsze zabezpieczenie, a nie dotykana żadną konserwacją poza fabryczną, przejeździła 10 lat i przy kontroli podczas sprzedaży było całkiem spoko.
Zmiany, zmiany ,zmiany...;)

Offline topoll

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 6795
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #64 dnia: 06 Marca 2024, 16:45:11 »
Zamiast nakręcać się filmikami z YT i FB warto przemyśleć - jak długo chcesz nią jeździć.

Nie tylko, jak długo, ale również gdzie i kiedy. Jeśli jeździ się często, cały rok i cały czas w zimie to dodatkowe zabezpieczenie pozwoli spokojnie spać. Ja np. po solnej brei w zimie nie jeżdżę, mam do tego drugie, stare auto i konserwacji nie robiłem, choć miotam się z tym myślami. Szkoda mi kasy i boję się rozgrzebywania przez warsztat nowego auta. Jak na razie po 2,5 roku śladów rudej nigdzie nie widać.
Ja zrobiłem zabezpieczenie i normalnie używam. No czasem jeżdżę Jeepem ;)
RAV4 V C+S AWDi Pure White.
Śnieżynka Raffi ;) https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=55311.0

Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #65 dnia: 06 Marca 2024, 17:30:24 »
Powiem tak, Honda ma niby najgorsze zabezpieczenie, a nie dotykana żadną konserwacją poza fabryczną, przejeździła 10 lat i przy kontroli podczas sprzedaży było całkiem spoko.

Super wiadomość :-):-):-)
Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Offline Obywatel1978

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 635
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Rav4III 3ZR-FAE
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #66 dnia: 09 Marca 2024, 19:15:21 »
Powiem tak, Honda ma niby najgorsze zabezpieczenie, a nie dotykana żadną konserwacją poza fabryczną, przejeździła 10 lat i przy kontroli podczas sprzedaży było całkiem spoko.

Problem w tym, że korozja zaczyna się tam gdzie nie widać. Jak już wyłazi na zewnątrz, to zazwyczaj pozostaje tylko cięcie i spawanie.

Teść kiedyś kupił Mitsubishi Lancera nówkę z salonu. Chwalił się zawsze wszem i wobec, że jego auta korozja się nie ima. I rzeczywiście auto z zewnątrz wyglądało dobrze. Przejąłem to auto od niego po 12 latach, zajrzałem pod podwozie i uznałem, że miejscami wymaga oczyszczenia i zakonserwowania. Po jakimś czasie pojechałem do blacharza, żeby zrobić gruntowną konserwację. No i wówczas wyszło szydło z worka - z tyłu - nadkola, okolice mocowań zawieszenia - auto wymagało konkretnych prac blacharskich - wycinanie i wstawianie kilkunastocentymetrowych fragmentów blachy. Niektóre miejsca trzeba było wręcz odtwarzać. Po tej robocie auto dostało konkretną konserwację. Po około 2 latach wjechałem nim na podnośnik i moim oczom ukazały się rude wykwity, które zaczynały wychodzić spod konserwacji. W tym momencie opadły mi łapy i auto sprzedałem.

Wniosek: zakonserwować należy auto jak najwcześniej - najlepiej nowe. Wtedy jest szansa na skuteczną i długotrwałą ochronę. Jak już auto zostanie nadgryzione, to późniejsze wykonanie konserwacji nie da już takiego efektu. A wszelkie remonty blacharskie robione typowymi, budżetowymi, warsztatowymi metodami to tylko pudrowanie trupa. Skuteczna może być tylko pełna i bardzo kosztowna odbudowa, tak jak się robi klasyki, ale kto by ładował taką kasę w zwykłe jeździdło?

Offline smokofilidanek

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1161
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #67 dnia: 09 Marca 2024, 23:56:41 »
Powiem tak, Honda ma niby najgorsze zabezpieczenie, a nie dotykana żadną konserwacją poza fabryczną, przejeździła 10 lat i przy kontroli podczas sprzedaży było całkiem spoko.

Problem w tym, że korozja zaczyna się tam gdzie nie widać. Jak już wyłazi na zewnątrz, to zazwyczaj pozostaje tylko cięcie i spawanie.

Teść kiedyś kupił Mitsubishi Lancera nówkę z salonu. Chwalił się zawsze wszem i wobec, że jego auta korozja się nie ima. I rzeczywiście auto z zewnątrz wyglądało dobrze. Przejąłem to auto od niego po 12 latach, zajrzałem pod podwozie i uznałem, że miejscami wymaga oczyszczenia i zakonserwowania. Po jakimś czasie pojechałem do blacharza, żeby zrobić gruntowną konserwację. No i wówczas wyszło szydło z worka - z tyłu - nadkola, okolice mocowań zawieszenia - auto wymagało konkretnych prac blacharskich - wycinanie i wstawianie kilkunastocentymetrowych fragmentów blachy. Niektóre miejsca trzeba było wręcz odtwarzać. Po tej robocie auto dostało konkretną konserwację. Po około 2 latach wjechałem nim na podnośnik i moim oczom ukazały się rude wykwity, które zaczynały wychodzić spod konserwacji. W tym momencie opadły mi łapy i auto sprzedałem.

Wniosek: zakonserwować należy auto jak najwcześniej - najlepiej nowe. Wtedy jest szansa na skuteczną i długotrwałą ochronę. Jak już auto zostanie nadgryzione, to późniejsze wykonanie konserwacji nie da już takiego efektu. A wszelkie remonty blacharskie robione typowymi, budżetowymi, warsztatowymi metodami to tylko pudrowanie trupa. Skuteczna może być tylko pełna i bardzo kosztowna odbudowa, tak jak się robi klasyki, ale kto by ładował taką kasę w zwykłe jeździdło?
Swiéte slowa
Konserwuje sie zaraz po wyjedzie z fabryki. Pozniej jak jest juz nalot i wzery to walka z wiatrakami. Zeby to zrobic dobrze to trzeba solidnie zaplacic, a przy tym trzeba ludziom patrzec na rece, bo w tym kraju profesjonalnych warsztatow od konserwacji jest moze 1 na 100.
Chyb ze ktos zrobi sobie sam :)

Offline Krisman

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 11050
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: HTH
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #68 dnia: 10 Marca 2024, 11:26:05 »
Czyli co ile powinienem zmieniać Auto żeby nie zardzewiało do cna? Miałem w sumie 11(2 lub 3 rownocześnie bywa), prawko mam 40lat...
Wiem, trzeci właściciel po 8-9 latach mi na pewno podziekuje :)
19 letnia Mikra k12 dalej bez problemu, a najgorzej wypadła Almera N15/1999r,  bo po 12 latach była do poważnej renowacji blacharskiej ( po przebiegu 170kkm i 7 lat od kupna ode mnie,  bez konserwacji i garażu wtedy).
« Ostatnia zmiana: 10 Marca 2024, 11:33:29 wysłana przez Krisman »
Zmiany, zmiany ,zmiany...;)

Offline Obywatel1978

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 635
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Rav4III 3ZR-FAE
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #69 dnia: 10 Marca 2024, 12:13:24 »
Krisman, z dzisiejszej produkcji to każde auto szybko zgnije bez dodatkowego zabezpieczenia.

Ja nawet gdybym kupił nowe auto z zamiarem odsprzedaży po 5 latach, to nie byłbym w stanie zdzierżyć myśli, że moją własność od wewnątrz chrupie rdza, bo ten proces zaczyna się w zasadzie od razu po kontakcie samochodu z warunkami atmosferycznymi, a po kontakcie z solanką przyspiesza kilkudziesięciokrotnie. Dlatego żeby powstrzymać degradację mojej własności, od razu auto dostałoby konserwację i byłbym w stanie do dobrego warsztatu jechać nawet na drugi koniec Polski.

Ale dzisiaj rzadko kto podchodzi z szacunkiem do samochodu - zwłaszcza jak go nie kupuje tylko wynajmuje. Ja bym tak nie potrafił.

Offline Krisman

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 11050
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: HTH
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #70 dnia: 10 Marca 2024, 13:00:34 »
Moim zdaniem, jeszcze 15-20 lat temu auta zdecydowanie szybciej korodowaly niż teraz ( nawet MB czy VW) także, albo jesteś sporo młodszy, albo nie pamiętasz :)
Są oczywiście niechlubne wyjątki.
Zmiany, zmiany ,zmiany...;)

Offline Obywatel1978

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 635
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Rav4III 3ZR-FAE
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #71 dnia: 10 Marca 2024, 13:09:20 »
Miałem Passata B5fl, który nie rdzewiał w ogóle. Z kolei B6 rdzewiał w oczach. Moim zdaniem auta z drugiej dekady XXI wieku rdzewieją bardziej niż te z pierwszej. Dzisiejsze auta - roczniki od 2020 wzwyż biodegradują się w oczach.

Chociaż sporo zależy tu od konkretnej marki, modelu a nawet egzemplarza. Mam jeszcze Corsę E rocznik 2016, która nie rdzewieje w ogóle.

Offline Krisman

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 11050
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: HTH
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #72 dnia: 10 Marca 2024, 15:42:39 »
Mam micrę 2005 i też pancerna (produkcja brytyjska).  Almera z 1999, jak i civic z 2000 korozja zjadała w oczach po 8-10 latach. Obie były z Japonii.
Dużo nowszy civic siostrzenicy (ufo) bez problemu po latach.
« Ostatnia zmiana: 10 Marca 2024, 15:45:08 wysłana przez Krisman »
Zmiany, zmiany ,zmiany...;)

pireus

  • Gość
Odp: Konserwacja podwozia
« Odpowiedź #73 dnia: 10 Marca 2024, 15:51:49 »
Ja nawet gdybym kupił nowe auto z zamiarem odsprzedaży po 5 latach, to nie byłbym w stanie zdzierżyć myśli, że moją własność od wewnątrz chrupie rdza, bo ten proces zaczyna się w zasadzie od razu po kontakcie samochodu z warunkami atmosferycznymi, a po kontakcie z solanką przyspiesza kilkudziesięciokrotnie.
Bardzo ciekawa koncepcja, masz może jakieś zdjęcia tych 5 -letnich chrupków zjedzonych przez rdzę? Tak dla uwiarygodnienia swojej tezy.

Offline Obywatel1978

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 635
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Rav4III 3ZR-FAE


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl