Dzień dobry koleżanki i koledzy.
Chciałbym się przedstawić.
Jestem szczęśliwym posiadaczem Toyoty Camry z 95 roku, w wersji V6. Auto ma 330 tyś. przebiegu, w moich rękach 9 lat. Otrzymałem ją od mojego szefa (pierwszy właściciel, do końca serwisowana w ASO), za symboliczne 100 PLN. Camrycha buja się po Bydgoszczy.
Aktualnie samochód przechodzi remont silnika (góry- częściowy), wymieniam układ hamulcowy oraz dostosowuję przednie oświetlenie do warunków UE.
W grudniu planuje wziąć się za remont karoserii, i tutaj jak się spodziewam, zaczną się schody. O ile spód auta jest w całkiem dobrym stanie, to rok stania pod chmurką zrobił swoje. Do wymiany na pewno są drzwi przednie L+P oraz błotniki przednie i wiadomo tylne nadkola (most tylny pospawał mi gościu dwa lata temu). Oczywiście jest też pokaźnych rozmiarów dziura w podłodze bagażnika.
Czy ktoś z szanownych forumowiczów jest w stanie polecić bardzo dobrego/dobrego w najgorszym razie przeciętnego blacharza, który ogarnie temat korozji i dodatkowo pięknie pomaluje moja Camrychę i działa w okolicach Bydgoszczy?
p.s. Wiem, że być może bezsensownym jest ładowanie czasu i pieniędzy w tak stary samochód, ale jestem jej to winien. Była moim pierwszym autem (obecnie mam tez Chryslera 300M- miłość mojej młodości). Zbudowałem za jej pomocą domek działkowy i wyremontowałem mieszkanie.
Jeżeli jest ktoś z bydzi i chciałby przy herbatce czy zimniejszym napoju się spotkać i podzielić swoim doświadczeniem lub wiedzą to proszę o kontakt.
Dzięki i pozdrawiam,
Dawid