Przypomnę, że w USA RAV4 i Camry w najtańszych wersjach mają akumulatory litowo-jonowe i bez wątpienia mają swoje zalety, wszyscy je stosują wiec raczej nie traktował bym tego jako wadę.
Baterie Li-ION nie są wadą, i wiadomo, że są powszechnie stosowane od lat. Bardziej chodziło mi o to, że co innego ogniwa o pojemności kilku kWh dające zasięg 2-3km, a co innego ogniwa o pojemności nastu, lub kilkudziesięciu kWh dające 50-60km zasięgu.
Tu wchodzą zupełnie inne moce ładowania, inna logika oprogramowania tych baterii, poziomu degradacji ogniw, itd. A na tym polu Toyota wcale nie ma jakiegoś wielkiego doświadczenia. Prius plug-in nie jest rynkowym hitem (w porównaniu do innych PHEVów).
Tutaj na dwoje babka wróżyła - Toyota może iść ścieżką Tesli (niezły soft, baterie trzymają ponad 80% pojemności po 300 tys. km), a równie dobrze ścieżką Nissana (pierwszy Leaf), czy Mitsubishi (w Outlanderze PHEV jest bodajże największy spadek pojemności baterii w czasie).
Ciekawe, czy wymyślają koło od nowa i będą rozwijać własne rozwiązania w oparciu o Priusa plug-in (a wtedy nie unikną błędów/awarii w pierwszej generacji), czy po prostu poszli na skróty i odkupili od kogoś licencję

Ja sie cieszę, że za rok jak będzie mi się kończyć umowa najmu na obecną RAVkę, to powinno być już w czym wybierać - plugi-iny od Kia/Hyundai, VAGa, BMW. Zobaczymy jak na ich tle wypadnie RAV4 Prime (cenowo i jakościowo)...