Ja u siebie wymieniłem ten badziewny oryginalny klakson na dwie syreny (tony niskie i wysokie) używane z jakiejś Mazdy na alledrogo. Wczesniej założyłem jakiś tani nowy zamiennik (też dwie trąbki) ale była lipa. Oryginalne, używane z auta dopiero robią robote. Instalacji nie przerabiałem, jedtnie podpiąłem oba pod ten przewód a masa to oczywiście konstrukcja. 2 lata już używam i nic się nie dzieje. Klakson używany chwilowo więc nie ma mowy o przeciążeniu. Nawet na przeglądzie gwarancyjnym nikt nie miał żadnego "ale". Wymieniać i się nie bać 

Zasilone dorobionym przewodem z rozgałęzieniem na 2 syreny, podpięte do oryginalnej wtyczki. Wszystko w miejscu oryginalnego klaksonu czyli okolica grila