Jeżdżę 1.2 w kombi:) Oceniam silnik dość dobrze, trochę brakuje mu kopyta na autostradzie, wcześniej miałem 2.0dci w X-trailu z napędem na 4 koła.
Dla mnie 1.2 w manualu to była najlepsza opcja, po mieście jeżdżę bardzo mało, głównie trasy do pracy 15-20km z prędkością 100-120. Spalanie w takim wypadku to 6-6,5 litra. Sporo jeździłem Golfem 1.0 TSI i Toyota jest odczuwalnie mocniejsza. Natomiast silniki 1.4TSI 150km dają większy komfort na trasie przy wyprzedzaniu, w mieście raczej nie odczuwa się różnicy 25-35 koni mechaczniych
Oczywiście jeżdżę też po autostradach, przy 140 z tempomatem pali 7,5. Natomiast jeśli ktoś robi powyżej 30-50 tys. rocznie to tego silnika bym nie polecał, jednak 2 litrowy diesel jest bardziej elastyczny na trasie.
Nie da się mieć wszystkiego, Toyota 1.2 w manualu to obecnie najtańszy samochód z 4 cylindrami (Focus, Golf, Astra, Leon, Megane - wszystko 3 cylindry). W standardzie oferuje najwięcej, LEDy, aktywny tempomat, dość dobrze wykończony. Bałem się wyciszenia, ale po przesiadce z diesla to jest zupełnie inna bajka. Jak dla mnie jest jak w Golfie VII.
Gdybym miał więcej $$$ na samochód to osobiście wybrałbym Kię Proceed 1.6 i 200km. 2.0 w hybrydzie to oczywiście też super auto, ale ja jeżdżę głównie na trasach, więc hybryda dla mnie nie ma większego sensu. Ogólnie ile osób, tyle opinii:)