Ten film przedstawia starszą konstrukcie, oraz zalecenia powszechnie pisane ,ale nie stosowane przez masy społeczeństwa .
Szkoda ,że nie ma takiego testu z systemem ECO i systemem start-stop .
Jak wiadomo nowy aku , naładowany w fabryce ,może stać w sklepie z rok bez większych zmian wartości , wystarczy jednak wpiąć go na 1 dzień do auta ,zajdą reakcje chemiczne i po wyjęciu już tylko V będą spadać . Od tego momentu aku wymaga podładowywania .
Jeśli sugerować się inteligencją systemu ECO ,który co prawda nie widzi/bierze pod uwagę ,że lata się krótkie odcinki ,względem ładowania .
To spodziewam się względem wartości prądu ,że w tym aspekcie jest podobnie na dwa sposoby :
a. System jest jakoś ograniczony i nie zada altkowi pracy ponad jakieś wartości i jego wytrzymałość (ilość paliwa , normy emisji, zapisane i obiecane przez producenta ) . Jak wiadomo raczej te informacje są pewne , jeśli nie to jak VW płaci się ostre kary za oszukiwanie i wystawia koncern na pozwy jednostkowe/cywilne.
b. Lub jak w przypadku ładowania ,nie jest na tyle inteligentny ,by aż tak przesadzać .
Jeśli te systemy nie przesadzają z wartościami prądu , to ja tak jak w innym aucie (był i jest EFB) wolę latem z systemem latać a zimą bez i powinno być ok . Czyli lekarstwo na małe ilości km , względem krótkowzroczności systemu w tym aspekcie .
Tak czy tak wydaje mi się , że na warunki systemu ECO najlepsze są aku EFB , bo są wstanie przetrwać większą ilość rozładowań głębszych , lepiej znoszą przesadne ładowanie i za małe , nie ulegają tak bardzo zasiarczeniu ,a kosztowo są niewiele droższe .
Oczywiście wszędzie może pisać ,jeśli tyle V to doładować , na jesieni doładować , tym bardziej jak krótkie odcinki . Ale mało kto się stosuje , bo albo warunków brak ,albo sprzętu i wiedzy . Sam robiłem czasem ładowanie poza autem ,ale od tego momentu przeważnie było tak ,że już co roku trzeba by się z tym bawić w ten sposób ,jeśli nadal ten sam aku . Po za tym im nowsze auto ,to powstaje pytanie co się dzieje przy operacji odpinania i podpinania . W starszych wystarczyło pamiętać ,pierwszy minus drugi plus i po doładowaniu odwrotnie . Obecna ilość elektroniki ,w zależności od marki i wartości auta , skutecznie odstrasza od wyjmowania aku i ładowania . Prędzej idzie to w wymianę na nowy w ASO lub warsztacie . Z politowaniem patrzę na tych ,co sobie powłączali świecenie świateł po zamknięciu i otwarciu auta .
Pod filmem jest sporo komenti o opłacalności ,czyli wartość aku + ładowarka inteligentna, co jest większym kosztem niż nowy aku ,bo podładowywanie pomoże może na jeden rok . Po za tym ktoś nawet prześmiewczo napisał ,że jeśli tak jest to opony/wycieraczki też powinno się zabierać do domu, bo jak wiadomo guma parcieje szybciej na zewnątrz .
Pozwolę sobie zacytować te wpisy , które wskazują potrzebę testu instalacji ale z systemami ECO ładowania . Taki test by sporo pokazał , tylko pewnie co marka to może być inny obraz/zakres systemu ECO .
"Zostaje dodać wyzwanie do kontynuacji tego wątku: pora zabrać się za nowoczesne układy ze smart charge, czujnikami BMS itd. Tak, aby sprawdzić, czy ta żonglerka napięciem idzie w parze z ograniczaniem prądu ładowania, czy nadal jest "ile mam, tyle dam"

W niektórych autach inteligentne ładowanie dąży do utrzymywania akumulatora w stanie permanentnego niedoładowania - jak podepniemy przygotowany akumulator, to elektronika auta ustawi 12,2 V, żeby go rozładować do 80% pojemności i zbliży się do 14 V dopiero, gdy zapamięta spoczynkowe 12,6 lub mniej.
Warto nagrywać takie cuda, jak tylko się nadarza okazja (choćby klient z AGM lub EFB i inteligentnym systemem skracania żywotności akumulatora

) "
"W wielu nowszych autach alternator jest juz sterowany przez ecu oraz jest mierzony realny prad ladowania przez co napiecie ladowania potrafi wzrosnac do 15V, a po naladowaniu spasc do mniej niz 13V. Co do innych ukladow oczywiscie racja"
"Nowe samochody nie mają już prostych układów ładowania. Całość steruje elektronika. Bywa że napięcie na akumulatorze jest 12.6V, a wystarczy włączyć wycieraczki i już jest 14. I nie chodzi o zwiększony pobór prądu, bo stymulowanie większego obciążenia (wszystkie światła, ogrzewanie szyb) nie powoduje takiego efektu."