To samo dotyczy bezkluczykowego dostępu. Jak zostawisz auto zapalone bez kluczyka, to możesz odjechać i będzie działać do pierwszego wyłączenia... taki pakiet bezpieczeństwa (dla złodziei), bo zawsze system mógłby wyłączyć silnik przed przejściem dla pieszych. Informacja o braki kluczyka w pojeździe komisarzy UE nie przekonuje.
To, że czegoś nie rozumiesz nie znaczy, że jest głupie, lub nie ma większego sensu. Wyłączanie auta w sytuacji kiedy nie ma w środku kluczyka było by ekstremalnie niebezpieczne.
Auto nagle mogło by się zatrzymać powodując wypadek w sytuacji gdy:
1) Wyczerpała się bateria w "kluczyku"
2) Uszkodzeniu uległ układ w kluczyku, np w przypadku zalania wodą i w czasie jazdy nagle przestał działać
3) Biorąc pod uwagę, że z rzeczy, które mam w domu, bez większego problemu zbudował bym jammer, który był by wstanie zakłócić sygnał kluczyka na conajmniej kilka/kilkanaście metrów, a moją specjalnością nie jest elektronika. To można przyjąć, że takie "unieruchomienie" samochodu też było by niebezpieczne.
4) Widziałem, jak nie chciały działać te kluczyki w okolicy nadajników radiowych o wysokiej mocy. Więc przejeżdżanie koło takiego nadajnika było by też niebezpieczne.
To tak na szybko, pewnie jest tego jeszcze dużo więcej.
A wracając do prędkości, powoli zbliżamy sie do czasów gdzie na podstawie lokalizacji, za wykroczenie, na drugi dzień zobaczymy na poczcie e-mail mandat i od razu brak kasy na koncie...
Czyli największym problemem jest to, że kierowcy będą jeździć przepisowo?
A wywoływanie takich pomysłów jak ostatnia pseudo pandemia tylko ułatwia wprowadzanie takich rozwiązań.
No, zaczipują nas sieciami 5G...
Chodzi o budowanie świadomości kierowców, żeby nie wyginęli zbyt szybko, bo się niestety wciąż zbyt wielu ludziom wydaje, że różnica między 250 a 300kmph jest taka sama jak między 150 a 200, a "systemy" zrobią za nich wszystko.
No niestety spory odsetek pozbawiony jest wyobraźni i jakoś zapominają wzór na energię kinetyczną.
Sądzę, że w najbliższym czasie ten limit spadnie, raczej nie do 140km/h ale poniżej 200km/h. Bezpieczeństwo, hałas czy zużycie paliwa... wszystko za tym przemawia.
Generalnie zapewnienie płynniejszego ruchu może skrócić czas bardziej, niż zap.... na złamanie karku. Łamiąc przepisy i jadać niebezpiecznie, zaoszczędzisz kilkanaście minut na kilkuset km trasy, spalając więcej paliwa i ryzykując niebezpieczną sytuację na drodze.
A jak się chce poszaleć, to można pojechać na tor, gdzie nie tylko można się fajnie i bezpiecznie pobawić, to jeszcze instruktor powie gdzie robimy błędy, których sami nigdy byśmy nie poprawili.