Miałem okazje pojeździć z comma 4 z sunnypilot i powiem, że skok jest dla mnie taki jak między zwykłym tempomatem, a toyotowym z utrzymaniem pasa. Samochód sam sie trzyma drogi, nawet tych bocznych, bez namalowanych pasów, potrafi zachamować przed czerwonym światłem i mocno zwolnić tam gdzie to jest potrzebne. W porównaniu z nowszymi corollami nie jest to hamskie wciśnięcie hamulca w zakręcie, ale da sie wyczuć że oprogramowanie planuje zakręty i przeszkody sporo wcześniej. No i w nowszej wersji nie jest to już ziemniak na szybie, a coś wielkości rejestratora jazdy, tragedii nie ma.
Po przesiadce trzeba się trochę przyzwyczaić którędy auto chce jechać i nauczyć w których momentach sobie nie radzi, ale ogólnie jazda staje sie dużo bardziej relaksująca