Jammery GSM/GPS to żadna nowość, są dostępne na rynku od wielu lat. Komercyjnie wykorzystuje się je do zagłuszania sygnału w miejscach gdzie nie powinno być urządzeń GSM np. w niektórych punktach szpitali, laboratoriach czy też w biznesie (sale konferencyjne), areszty, więzienia itd.
Monitoring GPS nie jest żadnym zabezpieczeniem antykradzieżowym, to trochę tak jak z blokadami skrzyń biegów bear lock w latach 90', ludzie to zakładali a złodzieje się śmieli bo auto brali na hol i jechali z wciśniętym sprzęgłem. Tyle była warta blokada skrzyni

Dodatkowy GPS ma sens tylko w celu monitorowania użytkownika pojazdu np. w wypożyczaniach aut lub monitoringu aut służbowych, ale nie zabezpiecza przed kradzieżą.
Jest jeszcze jeden proceder - legalizacja samochodów. Złodzieje kupują sobie wrak auta, którego nie da się w żaden sposób naprawić, po kapitalnym pożarze lub w postaci kupy złomu z przystankiem tramwajowym w środku. Kradną takie same auto i "przeszczepiają VIN" czyli wycinają z skradzionego auta duże fragmenty blachy zawierającej numery VIN i "wszczepiają" fragmenty z auta do którego kupili tylko strzępki blachy i papiery. To że auto jest kradzione wyjdzie dopiero na końcu jego życia w stacji demontażu pojazdów gdzie będzie cięte na żyletki po kompletnym wybebeszeniu.
Poczytajcie ile służba celna łapie tirów chłodni albo normalnych firanek z kradzionymi samochodami w środku. Co miesiąc nowe sukcesy ! Jeśli łapią co miesiąc kilka takich transportów to ile przejeżdża na Litwę, Białoruś a potem dalej na wschód ?