Wymienioe amory , poduszki , sprężyny, przejrzane od a do z . W miedzy czasie wizyta w ASO. Sam " miszcz technik" stwierdził, że przyczyną mojego problemu a mianowicie dobijania przy nierównościach są sprężyny. Odpuscilem dyskusje bo wiem , że nie są one powodem tego wszystkiego. Dzisiaj wraz z mechanikiem sprawdzone jeszcze raz i brak powodu aby przyczepić się do czegoś. Problem sie nawarstwia gdy do tylu wsiada np 3 osoby i przyjdzie pokonać tory kolejowe badz tego typu nierownosci. Wtedy tyl dobija tak jakby kompletnie nic nie tłumiło. Z moich obserwacji jeszcze wyszlo ze po deszczu jest troszkę lepiej i bardziej wytlumia nierownosci. Co do aso, przyjechałem się ich takim samym autem co drogę z miszczem i było dzien do nocy. Owy miszcz twierdzi ze to sprezyny kyaba tak dają... Niestety przed wymiana sprezyn i amorow bylo tak samo. Proszę was pany pomóżcie bo oszaleje.
Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka