Podejrzewam, że przy normalnej jeździe to nie może być zauważalne.
Pisali coś o dużych obciążeniach, kiedy układ musi się porządnie nagrzać.
Żeby zauważyć różnicę, to pewnie potrzebna jest duża góra (stroma i długa) - i wtedy gaz do dechy pod górę i pomiar stoperem na dokładnie wyznaczonym odcinku. I z aptekarską dokładnością.
Albo lepiej na hamowni.
Ale raczej nie radzę takich testów, jeśli to ma spowodować wyłączenie napędu...