Moduły z Androidem mają w sobie tak jakby telefon tyle że bez ekranu. Dlatego są z reguły droższe ale mają większą funkcjonalność.
O to mi chodzi. Wkurza mnie, że auto wysysa moc obliczeniową z mojego telefonu, ten się grzeje, a przy ładowaniu wireless to już w ogóle dramat. Taki moduł z androidem to praktycznie robi w aucie niezależny tablet. Mam wolnego sima z "internetem w biurze" więc wszystko grałoby i buczało. A telefon miałby spokój. Tylko na połączeniu głośnomówiącym w razie czego.
Ten model 8/128 z Androidem 13 na wypasie jest teraz w promocji na stronie producenta, jakieś 570 zeta wychodzi. Zaraz się skuszę chyba, że mnie ktoś odwiedzie od tego
