Cytuję jeden z komentarzy pod tym filmikiem. Moim zdaniem rzeczowa wypowiedź.
Trochę ten materiał tendencyjny. Już tytuł "zachęcający" do kliknięcia, bo szok, bo cena ćwierć bańki, bo w domyśle marka BMW robi ludzi w wała tudzież sprzedaje im badziew. Chcąc profesjonalnie podejść do tematu wydłużonego interwału wymiany oleju powinieneś darować sobie markę, cenę auta w salonie, szok itp i skupić się na efektach takiego użytkowania. Brakuje też porównania z olejem zlanym np po 5, 10 i 15 tys km żeby osoba która sama na co dzień tego nie robi miała jakieś porównanie. Bo skąd ma wiedzieć jak ma wyglądać olej po takim przebiegu? albo filtr. I czy po takim przebiegu olej w podobnym stanie zleje z BMW, Audi, Volvo, Peugeota, Daci, Toyoty czy jakiejkolwiek innej marki. A na dobrą sprawę to kwestią nie do pominięcia jest tu również wielkość i konstrukcja silnika oraz (jeszcze bardziej) to jak był użytkowany. To samo dotyczy rzekomo szokującej liczby opiłków (nie wyrokuję czy jest rzeczywiście grubo ponad normę czy nie bo nie mam podstaw do tego by wydać taką ocenę). Przydało by się wyjaśnienie co jest uznawane za normę, a do tego ponowne porównanie ze znaleziskami z innych aut. Żeby była jasność, nie bronię tu tego czy tamtego producenta, nie potwierdzam ani nie zaprzeczam co BMW obecnie sobą reprezentuje, czy też nie przekonuję to wymiany oleju co 5 albo co 30 kkm, tylko sugeruję więcej obiektywizmu i rzeczowości, bo sorry, ale materiał jest trochę na poziomie portali informacyjnych gdzie nie liczy się rzetelność informacji, ale sensacja bo przecież chodzi o to żeby kliknąć.