Cześć,
od niedawna mam nie lada dylemat co tu dalej począć z moim gruchotem E12 1.4 VVT-I. Wszak wóz niedługo będzie miał 20 lat (produkcja jeszcze 2001 r.), niby dbam o niego jak mogę ale stan daleki od kolekcjonerskiego - blacharka nieco styrana, poważnie zaczynają rdzewieć progi i mocowania amortyzatorów, jeden próg od dawna wgnieciony. Ogólnie byłoby co przy nim robić a i tak niedawno na grubsze naprawy mechaniczne poszło już pewnie z 1/2 wartości samochodu. Mechanicznie jest całkiem nieźle, jeździ żwawo, nie mam obaw o bezpieczeństwo i niezawodność.
Samochód ma jednak pewien atut - dość niski przebieg jak na swój wiek - w tej chwili 178kkm. Kupiłem go w 2013 r. z przebiegiem 118kkm, nie ma pewności czy nie był kręcony ale z dokumentów wynika, że faktycznie może być legitnie. Sam jeżdżę stosunkowo mało.
Pytanie do szanownych forumowiczów co radzilibyście mi na podstawie własnych doświadczeń zrobić? Czy jeździć aż się rozpadnie, doinwestować i mieć ładny egzemplarz przez jeszcze kilka lat, czy sprzedać póki się da za przyzwoite pieniądze? Domyślam się, że silnik to pewnie ze trzy budy by przeżył.