Nie wiem czy już wcześniej nie opisywałem tego winnym wątku, ale mam taki sam objaw.
Tyle tylko ( z racji że kilka razy dziennie odpalam samochód i gdzieś jadę) ma szeroki wachlarz przypadków kiedy się to dzieje.
I tak:
Zimny silnik, załączenie prawie od razu spalinowego np. zimą - szarpnięcie zawsze występuje (niezależnie czy stoję na płaskiej czy pochyłej nawierzchni)
Ciepły silnik, silnik nie zdąży się załączyć (bo jest np. dogrzany - samochód stal np. kilka minut) - brak szarpnięcia, lub ewentualnie jak silnik się zdąży załączyć ale ogólnie jest nagrzany to efekt jest mniejszy.
Zimny silnik, ale jest ciepło na dworze np. około 15 st. C i silnik się samoczynnie nie uruchamia tylko ruszam na EV - nigdy nie szarpie.
Czyli podsumowując, moim zdaniem jest to zależne od tego czy jednostka spalinowa zdąży się załączyć czy nie i czy silnik i skrzynia ewentualnie olej w skrzyni biegów jest ciepły.
Jeśli jednostka spalinowa pracuje i olej w skrzyni jest zimny to efekt jest mocniejszy.
Czym cieplej i jednostka spalinowa nie jest włączona, efektu szarpnięcia brak.
Mam już na liczniku ponad 30 tys. km i mam tak od początku.