@al9: Relax wymaga wykonywania przeglądów w ASO, tzn. przepłacania za każdym razem co najmniej x2 + Relax.
Puki auto jest na gwarancji lub w leasingu to jest to często konieczność - np. mój leasing wymagał przeglądów w ASO.
Jak ktoś ma AWDi to Relax daje mu w razie problemu z wtyczką - wymianę kabla gratis.
Niby tak ale puki auto nowe to za ułamek ceny przeglądów + Relax (myślę, że jakieś 100...300 zł) można to złącze zabezpieczyć samodzielnie lub w dobrym serwisie.
Ja mam FWD więc cablegate mnie nie dotyka.
Relax nie obejmuje wszystkich elementów, elementy które się zużywają naturalnie - nie podlegają gwarancji, a Toyoty mało się psują, praktycznie nie występują kosztowne awarie układu napędowego.
Moim zdaniem Relax to forma tzw. dosprzedaży w Toyocie, to im się po prostu opłaca, nie jest to wielki biznes ale zawsze jakiś procencik wzrostu sprzedaży usług, to jednocześnie dobra oferta dla użytkowników, którzy chcą mieć tzw. święty spokój i nie wgłębiać się w tajniki auta czy technologii.
Z mojej praktyki - RAVka jeździ już 3,5 roku, przejechane 62 tys. km, żadnych awarii (pomijam reklamację wycieraczki w pierwszym mc użytkowania i pojedynczy pad akumulatora z powodu kamerki z trybem parkingowym, jeszcze bez powerbanku, po dołożeniu powerbanku kolejnych wpadek akumulatora już nie było).
Ponieważ z RAVką nie chcę się szybko rozstawać - to na początku zrobiłem konserwację podwozia i tyle - jak koledzy tu piszą

- nudne auto, które po prostu jeździ i się nie psuje.
ps. ja chyba lubię ten rodzaj nudy
