Pytanie czy kosztem jakości obrazu nie utraci się zalet... Ja mam porównanie do, mniej więcej, konkurencji: ceed miała fatalną kamerkę cofania, właściwie na poziomie kamer montowanych amatorsko, octavia z kolei ma kamerkę o poziom lepszą w jakości obrazu, jest naprawdę świetna, ma tez dynamiczne linie cofania i to rzeczywiście przygotowane pod auto a nie że "coś tam pokazuje". Corolla z kolei ma poziom, który nazwałbym japońskim - obraz jest taki że każdy usmiecha się z politowaniem, brak dynamicznych linii to kolejna niezrozumiała wtopa. Ale po kilku miesiącach używania ja osobiście jestem zdania że kamera w Toyocie jest, właśnie tak po japońsku, najbardziej użyteczna - bo wystarczająco dobrze pokazuje te obszary boczne, które są naprawdę niebezpieczne i dobrze widać zasłonięte kierunki - moim zdaniem lepsze są tylko kamerki umieszczone wyżej, np. kamera cofania w wysokim suv-ie mazdy przepięknie pokazuje obraz z obu boków auta, ale tam kamera jest wysoko zamontowana i jest na dodatek skrętna. Skoda choć obraz jest świetny to moim zdaniem nie daje tak szerokiego kąta widzenia jak corolla. Może na parkingach podziemnych i wciskaniu się na milimetry między linie aż pod ścianę to octavia błyszczy, ale już przy "ślepym" wysuwaniu się z szeregu zaparkowanych aut na zasłoniętą drogę to właśnie corolla pokazuje dokładnie to czego potrzebna jest kamera cofania. Ja bym nie zamienił, choć jak wspomniałem, jakość obrazu wywołuje zwykle uśmiech politowania.
Oczywiście kamerki we wszystkich tych autach mają takie same kłopoty z ciągłym brudzeniem się. Są na chińskich portalach takie plastikowe osłonki nad kamerę cofania, które przykleja się do lakieru - kupiłem takie "coś", ale nie przewidziałem że biały kolor będzie bardzo źle wyglądał na moim srebrnym aucie, więc nie przetestowałem tego dynksa - może to trochę ochroni kamerkę, a może wręcz przeciwnie

.