U mnie decyzja o napędzie na 4 koła zapadła równocześnie z decyzją, że chce SUVa. Dopiero później zacząłem wybierać jakiego konkretnie.
W tym roku przy tych grubych opadach miałem sytuację, jak odsniezalem auto, że 2 sąsiadów w zasadzie jednocześnie męczyło się z wyjazdem z parkingu. Jednemu się udało, drugiego (a w zasadzie drugą) pomagałem wypychać. Po czym wsiadłem do ravki i ruszyłem jakby nigdy nic:D (na oponach całorocznych). naprawdę - nie jest to element na którym warto oszczędzać