Wszedłem w temat po ponad roku i tylko widzę jakieś narzekanie :D
Od ponad 2 lat jeżdżę Highlanderem. Kupiłem go za 230 tyś + parę dodatków. Aktualna wartość rynkowa to dalej 230tyś (PZU).
Nie miałem najmniejszej awarii, spalanie międzymiastowe: Katowice - Tychy, Katowice- Gliwice to ok. 5.5l. Miasto 7-7.5. Duży bagażnik 3 rząd. Same plusy.
Nie mogę kompletnie to czego doczepić się, bo też nie kupowałem auta klasy premium. Od ponad 15 lat użytkuję auta japońskie, głównie Nissanany, a ostatnio Toyoty (drugie auto w domu do CHR) - nie spotkała mnie nigdy najmniejsza niespodziewana usterka.
A piszących, że moje VW czy inne AUDI jest lepsze to od razu przesyłać na ich fora, tam ich użytkownicy mogą wzajemnie sobie spijać z dziubków.