Kupiłem 3 miesiące temu Aurisa TS Hybrid, rocznik '17. Rozważałem tylko wersję hybrydową. Przesiadłem się z Opla Meriva B 1.4 Turbo 120 KM rocznik '12. Nie żałuję. Opel "przyciśnięty" był może ciut dynamiczniejszy (z naciskiem na "może", bo gdy zaaplikuję Aurisowi tryb "Power", to już tej przewagi Merivy taki pewny nie jestem

), ale za to widzę wyraźną przewagę Toyoty przy dystrybutorze (z moich typowych, codziennych przejazdów średnia 8,5 l / 100 km vs 5 l / 100 km robi różnicę). Co do awaryjności - na razie trudno powiedzieć. Meriva, mimo że miałem ją prawie od nowości (kupiłem samochód 1,5 roczny z przebiegiem 13 kkm) zafundowała mi jednak parę niespodzianek, mniej lub bardziej kosztownych, oczywiście już po gwarancji (2x sprężarka klimatyzacji, przepustnica, jeden z czujników przy turbosprężarce, zbiorniczek wyrównawczy). Z Aurisem na razie nic się nie dzieje, choć już widzę, że narzekania posiadaczy na głośną i kapryśną pracę hamulców, szczególnie tylnych, nie biorą się znikąd i jak patrzę na tylne tarcze w moim aucie (wżery), to liczę się z tym, że tylne zaciski pewnie nie chodzą idealnie i że niedługo (po zimie) trzeba będzie zrobić im SPA i zaaplikować nowy zestaw tarcz i klocków (czyli "mała" świnka skarbonka pewnie pęknie). Co do zachowania i prowadzenia się - Auris jest zawieszony dość sprężyście (choć Meriva też taka jest), jest wyraźnie niższy od Opla i lepiej zbalansowany wagowo przód/tył, ważą podobnie (Meriva B jest dość ciężka), więc prowadzi się bardzo przyzwoicie, stabilniej niż Opel, rzekłbym nawet, że zawieszenie jest "szybsze" niż układ napędowy. Trudno mi powiedzieć, czy z innej wersji Aurisa byłbym bardziej zadowolony - pewnie nie, bo zależało mi na automacie i niskim spalaniu, a że nie lubię Diesli, to wybór był w zasadzie jeden. Czy żałuję zakupu - nie, bo to naprawdę fajny samochód, idealnie pasujący do mojego, raczej spokojnego stylu jazdy. Czy warto kupić HSD - IMHO tak, ale... to każdy musi ocenić samemu.