O ograniczeniach abs-u nauczyłem sięna innym aucie - pożyczonym kiedys od kolegi na kilka miechów, nie uważam sie za Chołka, zrobiłem róznymi wozami ok 450 kkm i nie uważam sie za super kierowcę, ale wiem kiedy hamulec daje pupy - niezależnie jakie systemy nim sterują, po naprawie - nie jest cudowie, ale jest o niebo lepiej niz przed awarią, tylko czemu żadna kontrolka nie dała znać, że coś nie tak.
Dzieki za Wasze wypowiedzi, myslałem, że przesiadając sie z 15 letniego "grata" na 4 letnie cudo japońskiej techniki, ja po prostu jeździć nie umiem , albo jakoś auta wyczuć nie potrafię, - za to po prostu wolniej jeżdżętym wózkiem - i może tak (bo w sumie też znajomi zdziwieni, że żyjęi jakoś tak bez dzwona odpukać na razie) - ... to ogólnie na zdrowie mi wyjdzie....