@SNCF: możesz mnie nazwać zacofanym, ale co do elektryków to się nie zgodzimy
masz dom z garażem i jeździsz dużo po krótkich dystansach? w takiej sytuacji elektryk jest oczywiście dobrym rozwiązaniem. ale co z ludźmi mieszkającymi w blokach? obecnie w nowym budownictwie coraz częściej pojawiają się już ładowarki - po kilka sztuk na blok, w starych nie ma nawet tego. gdzie oni mają ładować? a co z ludźmi na małych wsiach, którzy może i garaż by mieli, ale ładowarka kosztuje tyle, ile ich obecny samochód?
jeśli już jedziesz w trasę, to też nie jest tak różowo - 45min co 400km... oczywiście czas ładowania i zasięg zależy od auta, więc o tym nie będę pisał, ale co jak ładowarki będą zajęte i oprócz swoich 45min będziesz musiał czekać 45min na kogoś przed Tobą? Przystanki na trasie oczywiście są potrzebne, ale lubię sam decydować kiedy i gdzie je zrobić. Ktoś potrzebuje iść do toalety, napić się kawy, zapalić, czy choćby rozprostować kości? zróbmy przystanek w tym momencie, a nie za 1h, bo akurat będziemy blisko ładowarki (która być może będzie wolna). Z małymi dziećmi też nie jest tak kolorowo. Jak się to zrobi głodne, to chce jeść tu i teraz, a nie za pół h. nie mówiąc już o potrzebach fizjologicznych
do tego jeszcze koszty - może i w zakupie nie wychodzą jakoś sporo drożej, ale popatrz na utratę wartości. Kto odkupi za rozsądne pieniądze 5-letnie auto, w którym bateria oferuje połowę pierwotnego zasięgu? wymiana baterii (przynajmniej na dzień dzisiejszy) to koszt pewnie połowy auta, więc nie wchodzi w grę
elektryki są po to, żeby przestawić ludzi na transport publiczny. według Ciebie wygodniejszy - ja się z tym nie zgodzę - lubię mieć auto pod ręką, lubię elastyczność i komfort jaki to daje, nie lubię czekać godzinami na lotniskach, czy dworcach w przypadku jakichś opóźnień, w końcu - wolę zabrać czasem 3 rzeczy, które mogą się nie przydać, niż nie zabrać jednej, która okaże się na miejscu bardzo przydatna