Zacznę tutaj.

Śledzę Was, teraz nas od premiery Camry w 2019. W maju 2020 odebrałem własną, executive + VIP.
Zdanie o samochodzie mam jakie mam. Poparte też kilkoma latami na karku, siwymi włosami i ...
Do brzegu, trochę dziwny to przypadek - może dywanik podwinął się i blokował pedał przyspieszenia ...
Miałem kiedyś Carisma 1.8 GDI, dla niewtajemniczonych jeden z pierwszych silników z system zasilania opartym na wtrysku bezpośrednim. Jak ktoś się postarał to też paliło 5,5 l na 100 km. Warunek, trzeba było się starać, bo powyżej 3200 - 3500 obr. samochód dostawał nowe życie i kręcił do odcinki - 7200 obr./min.
Kiedyś w lato przyblokował się jakiś czujnik, mitsubishi oszalało. Pech, że to lato było, gorąco i jeszcze temperaturę zaczęło łapać. Zjechałem na stację, silnik wyłączony, ponownie nie chce odpalić. Jak ochłonął i ja, odpalił i wsio wróciło do normy.
Po prostu bywa, mechanika zawodzi, elektronika też.
Ale jeszcze na jedną rzecz chciałbym zwrócić uwagę. Jeżeli silnik w tej Toyocie posiada także wtrysk bezpośredni, to żebym nie wykrakał, jaka będzie żywotność wtryskiwaczy, które nie będą chłodzone przepływającym przez nie paliwem. Podobno ten silnik ma zasilanie ma pośrednie i bezpośrednie. I tak naprawdę to teraz martwi mnie to bardziej niż utrzymujący się poziom oleju w silniku.
Wtrysk jeżeli nie będzie schładzany, nie będzie przez niego przepływało paliwo zatrze się od temperatury. Jest wkręcany w blok silnika.
Tak było w mitsubishi, ci co mieli gdi i gaz będą wiedzieli o czym piszę.
Tylko czy są tu tacy wiekowi ...
