Dzień dobry. Spróbuję opisać w skrócie.
Corolla E 12, 1.6 benzyna, rocznik 2002, hatchback, przebieg 359 tyś. Jeżdżę od roku - typ jazdy: umiarkowanie spokojny, po mieście, do sklepu. Rzadko mi się zdarza więcej niż 50 km na dzień. Bardziej jak 10-30 km.
Kontrolka pomarańczowa silnika pali się już kilka msc. Była sprawdzana komputerem wyszło coś z kolektorem. Nie pamiętam dokładnie błędu, ale miał być niegroźny i umożliwiający dalszą jazdę. Po odpięciu akumulatora gaśnie.
Dzisiaj podczas jazdy zaczął szarpać po zmianie biegu podczas dodawania gazu - po ruszeniu, po zmianie z 2-3, 3-4... Musiałam bardzo delikatnie (bardziej niż zwykle) zdejmować nogę ze sprzęgła i naciskać gaz do oporu, żeby nie szarpał i się nie dusił?
Po zmianie z 3-4 przy prędkości na oko 60 km/h musiałam gaz docisnąć żeby dojść do 70-80 i dopiero jechał stabilnie. Silnik pracuje ładnie, nie słychać nic dziwnego.
Druga kwestia niskie wolne obroty. Na oko ok 600 czuć, że auto drga i przy dłuższym staniu na światłach brzmi jakby miało gasnąć, ale nie gaśnie.
Co to może być i czy można sprawdzić samemu (mamy kanał) oraz najważniejsze... ile będzie kosztować naprawa. Mogę być widełki najlepszy - najgorszy scenariusz.