Autor Wątek: nagłe i niepokojące objawy ze strony silnika....  (Przeczytany 1097 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline WPRpawelek

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 42
nagłe i niepokojące objawy ze strony silnika....
« dnia: 01 Października 2021, 15:37:52 »
Corolla E12 2002 1.4 benzyna.

Opowiem wszystko po kolei, choć nie wiem czy wszystkie te fakty są ze sobą powiązane :D

W styczniu tego roku zapaliła mi się pierwszy raz kontrolka check engine. Spanikowany natychmiast pojechałem na serwis, facet podpiął pod komputer, wykryło błąd P0420 - błąd przepływu powietrza w katalizatorze. Facet go wyzerował, powiedział że przyczyn może być wiele, począwszy od zepsutego czujnika, poprzez kwestię niskich temperatur, na faktycznie zapchanym katalizatorze skończywszy. Poradził tankować lepsze paliwo, przegonić trochę auto i obserwować.

Po jakichś dwóch tygodniach check engine znów się zaświecił. Przeczytałem, że objawami zapchanego katalizatora są obniżone osiągi, moc, przyspieszenie oraz zwiększone zużycie paliwa. Postanowiłem więc obserwować, a jak tylko coś takiego zauważę to pojechać na serwis. Ale nie zauważyłem, auto jeździło najzupełniej normalnie, osiągi w normie, spalanie jeśli wierzyć komputerowi pokładowemu bez żadnych nietypowych zmian. Wszystko było ok. Do dziś.

Wczoraj normalnie jeździłem, bez żadnych problemów. Wieczorem zaświeciła się kontrolka braku benzyny, więc postanowiłem pojechać dziś zatankować. Wsiadłem, odpaliłem, pojechałem, wszystko najzupełniej zwyczajnie. Zatankowałem, zapłaciłem, odpaliłem... I zaczęły się problemy.

Przy ruszaniu jakby brakowało mu mocy. Na dodatek momentami kontrolka check engine zaczęła migać zamiast świecić jednolicie, więc to chyba zły omen. W sumie dojechałem do domu z duszą na ramieniu, ale bez problemu. Ale ewidentnie coś jest nie tak.

No i tutaj pytanie - o co może chodzić? Wydaje mi się, że katalizator nie mógł się zapchać w ciągu sekundy od stanu "wszystko jest ok" do "ledwo jedzie". Paliwo na pewno zatankowałem prawidłowe, ale może było kiepskiej jakości i przez to silnik się dusi? A może zapchał się filtr? Ale też tak nagle? Dlaczego tak się stało właśnie po zatankowaniu?

Oczywiście po weekendzie podepnę go ponownie i zobaczymy co za błędy pokaże. Ale może już teraz jakieś sugestie? Pomysły? Możliwe wyjaśnienia?

Offline WPRpawelek

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 42
Odp: nagłe i niepokojące objawy ze strony silnika....
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Października 2021, 00:13:27 »
EDIT.

Samochód po kilku godzinach stania odpalił ponownie bez problemu. Ale silnik pracuje nierówno, a auto wibruje. Szukam i googlam. Przykładowo czy zużyte świece mogą odpowiadać za taką nierówną pracę silnika, wibracje i spadek mocy? Czy też fałszywy trop, bo one jedynie odgrywają jakąś rolę podczas zapłonu.

Offline wściekła mysz

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 439
Odp: nagłe i niepokojące objawy ze strony silnika....
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Października 2021, 23:44:38 »
Pewnie że mogą. A kiedy wymieniałeś? Ile maja przebiegu? Katalizator albo lambda nie spowodują nierównej pracy silnika


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl