Sytuacja ma się następująco.
Samochód po podpięciu pod OBD pokazał błąd P0302 czyli wypadanie zapłonów w cylindrze nr 2. Postanowiłem w pierwszej kolejności wymienić świece jako najtańszego potencjalnego winowajcę.
Dziś auto trafiło do znajomego mechanika. Okazało się, że świece 1, 3 i 4 są rzeczywiście zużyte, ale jeszcze nie na tyle by robiły jakieś większe problemy. Źródłem całego zamieszania okazała się zgodnie ze wskazaniami komputera świeca 2, bowiem okazało się że cała jest oblepiona, najprawdopodobniej olejem. Podczas naprawy okazało się też, że akumulator skończył żywot, bo wstyd się przyznać, ale po wymianie świec nie chciał zapalić.
Tak czy inaczej. Na tą chwilę mam już nowy akumulator. Nowy komplet świec. Skasowany check engine. Zapala bezbłędnie. Jeździ w sumie normalnie. Aczkolwiek mam jakieś takie wrażenie, że przy początkowym rozpędzaniu jakoś tak wibruje. Ale potem już nie. Ale może się wydaje. Będę obserwował.
No i teraz pytanie brzmi co dalej z tym olejem na świecy. Jeśli znów pojawi się problem z tym cylindrem to zapewne właśnie taka będzie jego przyczyna. Co wtedy wymieniać? Czy też możliwe jest to, że ten olej tam to incydentalna sprawa, bo np. świeca była źle dokręcona? Jeżdżę tym autem od około dwóch lat i przez ten czas nic w kwestii świec, cewek, przewodów itp nie było robione.