Taaaa w szczególności jak doliczyć prowizje od kredytu i rosnące stopy procentowe to na 100% będziesz do przodu....
Nie mam zamiaru nikogo przekonywać i wyliczać kosztów kredytu, żeby udowodnić, że wpłacając 50 tys i biorąc w kredyt 130 tys, płacąc prowizję i kończąc kredyt po miesiącu nadal zarobię przy różnicy ceny rzędu 40 tys zł. Tak naprawdę nie będę tego robił, bo samochód mój jest mi potrzebny, szczególnie w tej cenie. Wyraziłem jedynie wątpliwość koledze, który jest zdecydowany zrezygnować z samochodu, na który czeka od listopada. Ja bym tego nie robił i wiem, że stracić na tym mógłbym tylko, gdybym kredyt wziął w Provident czy innym lichwiarskim pseudo banku.