Panowie - dziś miałem trochę dziwną sytuację. Podjezdzalem pod centrum handlowe i zauważyłem 3 stojących typów. Zwróciłem na nich uwagę, bo jeden z nich stał na ulicy i musiałem go omijać. Zaparkowałem z 15m od nich i poszedłem do Pepco*. Po wejściu widziałem, że jeden z nich wszedł za mną, teoretycznie w ogóle na mnie nie patrząc. Wychodząc ze sklepu kątem oka widziałem,.że wyszedł tuż za mną i wyciągnął telefon z kieszeni.
Auto wygląda ok, w nadkolu nic nie majstrowanie, powinien coś jeszcze sprawdzić?
*Celowo napisałem nazwę sklepu, bo jednak jest dość specyficzny. Raczej nie wchodzi do niego typ, który chwilę wcześniej gadał z 2 kumplami na zewnątrz.