3 letni auris, 80 tys, hybryda. Oddałem samochód na konserwacje (już plamki rude się pojawiły na podwoziu) i po odebraniu po paru minutach jazdy coś zaczęło obcierać z przodu jakby z prawej strony, obcieranie było coraz głośniejsze jakby rosło z obrotami silnika ale jak się zatrzymałem to było już cicho i więcej przez godzinę jazdy się nie powtórzyło. Dzisiaj tak samo się zrobiło jak jechałem rano do pracy, po paru minutach jazdy efekt ten sam - parosenkudowe obcieranie z prawej strony jednorazowe.
Teraz pytanie co tam może obcierać i czy ma to związek z konserwacją i zdejmowaniem nadkoli i innych plastików?
Bo jak patrzę na zdjęcia silnika to nie widać tam ruchomych części na zewnątrz, wszystko obudowane, zamknięte, żadnych alternatorów przecież i pasków do nich itd..