Czekam na tę akcję serwisową, te tysiące wymienionych wiązek na koszt producenta
Ale widzę, że wiary w sukces akcji nie masz:). A ja jestem pewien, że Toyocie jak zwykle nie opłaci się ani finansowo, ani wizerunkowo, nie rozwiązanie tego problemu w 100%.
Jedyna szansa na to, że ich rynek amerykański tak przyciśnie, że zrobią globalnie - tak jak było z inwerterami w RX400h. Jeśli to miałoby być na poziomie EU to będą zamiatać problem pod dywan do wypchnięcia klienta poza okres gwarancji, co jest o tyle łatwe, że to wytrzymuje średnio 2-3 lata. Wymienią wtedy na takie samo z roczną gwarancją, większość dociągnie do 5-6-7 lat życia pojazdu i wtedy jednostkowe przypadki będą wymieniać (jak w przypadku shortblocków ZZ czy AD), a większość zostanie na lodzie, bo nie serwisowali w ASO, albo mają fury sprowadzone, albo jeszcze coś równie dziwnego.
Żebym nie był źle zrozumiany: lubię tą markę, wierzę w nią od lat (mimo chały, którą obecnie wciska ludziom) i uważam, że nie ma lepszego producenta samochodów (producenta lepszych samochodów), niemniej jednak boli mnie fakt, że muszę się przed moimi Klientami tłumaczyć z tego za co pieniądze wziął zupełnie kto inny

Ot, choćby sytuacja z wczoraj: dzwoni Klient, że chyba zderzak źle założyłem, bo jak się opiera to mu się ten zderzak ugina. Tłumaczę przez pół godziny, że to jest gównolit i plastelina, że tttm, że wszystkie i każdy jeden, że jak ma być inaczej skoro zderzak jest mocowany na 4 wkrętach i dwóch/trzech spinkach. Nie dociera, on przyjedzie żebym sprawdził, bo na pewno coś jest nie tak. Dziś dzwoni, że jednak nie przyjedzie, bo już był w ASO i wszystkie, które stoją w salonie mają tak samo, i że strasznie plastikowe te auta teraz robią, i on jest rozczarowany zakupem
