jak siadłem popatrzyłem to jestem zdegustowany poziomem plastyków i elementów bagażnika totalnie jak na auto za 100kzł.
Kupiłeś auto przez internet bez oglądania? Bo na to wygląda.
Masz zastrzeżenia do rzeczy, którą można zauważyć nawet wchodząc na 3 minuty do salonu, bez jazdy próbnej.
Jestem na różnych grupach i forach internetowych i wielu nowych właścicieli narzeka na wygłuszenie, plastiki, jakieś skrzypienia z foteli itp.
Ale jakoś wieloletni użytkownicy Toyot mają już zupełnie odmienne opinie. Chwalą bezawaryjność i przewidywalność eksploatacji i wydatków. Są łatwe o serwisowaniu, nie ma dziwnych rozwiązań elektroniki (np. ochrona komponenty=u w VAG), konieczności ciągłych update'ów software jak w BMW, setek wersji części w zależności od miesiąca produkcji itd....
. Po prostu działają i łatwo się je naprawia.
Te samochody po prostu nie urzekają wnętrzem czy wyposażeniem, ale zyskują przy dłuższej eksploatacji i taniej obsłudze.
Wróć za 6-7 lat i podsumuj eksploatację i porównaj z konkurencją.