Nic nie zastąpi fizycznych przycisków i pokręteł. Można się spierać, które z nich są najpotrzebniejsze w samochodzie, ale myślę że głośność audio oraz sterowanie temperaturą to minimum. I nie chodzi wcale o wygodę, tylko o psychomotorykę. Chodzi o to, że nasze ciało zapamiętuje ten ruch i wykonuje go półświadomie (tak jak np pianista nie zastanawia się który klawisz akurat wcisnąć na koncercie czy koszykarz, skąd ma rzucać za 3 punkty - po prostu przez ćwiczenie ten ruch zostaje "wbudowany" w ciało). Każdy z Was kiedy musi szybko ściszyć radio odruchowo sięga do pokrętła i ścisza radio, a nie klika ileś tam razy na kierownicy. I dlatego ikona na ekranie nigdy nie da nam tego fizycznego czegoś. Oczywiście są też instrumenty bez klawiszy jak np skrzypce, ale ich nauka wymaga o wiele więcej od użytkownika. Czy naprawdę chcemy sobie utrudniać życie?
Z drugiej strony gdybyśmy mieli za dużo przycisków, to też jest piekło. Oczywiście mogę się zgodzić, że deska rozdzielcza bez pokręteł może wyglądać lepiej, ale to jest kwestia estetyki, nie ergonomii.
Ciekawe by było gdyby jakaś firma produkująca samochody oferowała wersję z lub bez pokręteł i co wtedy by klienci wybierali oraz jakie mieli spostrzeżenia z użytkowania.
A i tak jest najważniejsze, żeby działało i się nie psuło.

I żeby można było wreszcie odebrać samochód
