Tak, trzeba anielskiej wręcz cierpliwości…
Dodatkowo, u mnie proces decyzyjny trochę trwał - rozważałem kilka samochodów, każdym pojeździj, przemyśl, przedyskutuj…
Jak już wybrałem to chciałoby się już, natychmiast zrealizować zakup i jeździć. A tu zonk… :(
NieToyota
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk